niedziela, 21 lutego 2010

Apel 100 naukowców do polskich parlamentarzystów w sprawie procedury „in vitro” i naprotechnologii



autor: list otwarty

We wrześniu w Sejmie RP rozpoczęły się prace nad regulacjami prawnymi dotyczącymi procedury „in vitro”. Jako naukowcy i nauczyciele akademiccy pragniemy zabrać głos w tej ważnej kwestii społecznej. Życie człowieka rozpoczyna się w momencie poczęcia – to fakt biologiczny, naukowo stwierdzony. Procedura „in vitro”, mająca służyć przekazywaniu życia ludzkiego, jest nieodłącznie związana z niszczeniem życia człowieka w fazie prenatalnego rozwoju, jest więc głęboko nieetyczna i jej stosowanie winno być prawnie zakazane. Z publikowanych danych – z różnych ośrodków medycznych stosujących „in vitro” – wynika, że w trakcie tej procedury ginie 60−80% poczętych istot ludzkich (z brytyjskich informacji wynika, że nawet 95%).
Procedura „in vitro”, na różnych etapach jej stosowania, narusza trzy artykuły Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej: art. 30, art. 38, art. 40 oraz art. 157 kodeksu karnego. Procedura ta jest rażąco sprzeczna z ekologią prokreacji, zastępując naturalne środowisko poczęcia i początkowego rozwoju człowieka, jakim jest łono matki, przez „szkło”, a w skrajnym przypadku przez system głębokiego zamrażania (do temperatury −195°C). To naruszenie ekologii prokreacji skutkuje prawie dwukrotnym wzrostem śmiertelności niemowląt, 2−3−krotnym wzrostem występowania różnych wad wrodzonych, a także opóźnieniem rozwoju psychofizycznego dzieci poczętych metodą „in vitro” w porównaniu do dzieci poczętych w sposób naturalny.
Pozytywną metodą pomocy małżonkom pragnących poczęcia i urodzenia dziecka jest naprotechnologia. Naprotechnologia to nowoczesna metoda diagnozowania i leczenia niepłodności na podstawie tzw. Modelu Creightona, służącego precyzyjnej obserwacji organizmu kobiety w czasie jej naturalnego cyklu. Na żadnym etapie stosowania naprotechnologii nie dochodzi do niszczenia poczętych istot ludzkich, naruszenia godności małżonków i poczętej istoty ludzkiej oraz zachowane są ekologiczne zasady prokreacji. Należy też podkreślić, że naprotechnologia w porównaniu do procedury „in vitro” jest bardziej skuteczna i kilkakrotnie mniej kosztowna.
Apelujemy o wprowadzenie ustawowego zakazu stosowania procedury „in vitro” jako drastycznie niehumanitarnej oraz o szerokie upowszechnienie naprotechnologii i zapewnienie jej pełnej refundacji z NFZ.

"Bogu samemu będziesz oddawał pokłon" - Pierwsza Niedziela Wielkiego Postu


(Pwt 26,4-10)
Kapłan weźmie z twoich rąk koszyk i położy go przed ołtarzem Pana, Boga twego. A ty wówczas wypowiesz te słowa wobec Pana, Boga swego: Ojciec mój, Aramejczyk błądzący, zstąpił do Egiptu, przybył tam w niewielkiej liczbie ludzi i tam się rozrósł w naród ogromny, silny i liczny. Egipcjanie źle się z nami obchodzili, gnębili nas i nałożyli na nas ciężkie roboty przymusowe. Wtedy myśmy wołali do Pana, Boga ojców naszych. Usłyszał Pan nasze wołanie, wejrzał na naszą nędzę, nasz trud i nasze uciemiężenie. Wyprowadził nas Pan z Egiptu mocną ręką i wyciągniętym ramieniem wśród wielkiej grozy, znaków i cudów. Zaprowadził nas na to miejsce i dał nam ten kraj opływający w mleko i miód. Teraz oto przyniosłem pierwociny płodów ziemi, którą dałeś mi, Panie. Rozłożysz je przed Panem, Bogiem swoim. Oddasz pokłon Panu, Bogu swemu.

(Ps 91,1-2.10-15)
REFREN: Bądź ze mną, Panie, w moim utrapieniu

Kto się w opiekę oddał Najwyższemu
i mieszka w cieniu Wszechmocnego,
mówi do Pana: „Tyś moją ucieczką i twierdzą
Boże mój, któremu ufam”.

Nie przystąpi do ciebie niedola,
a cios nie dosięgnie twego namiotu.
Bo rozkazał swoim aniołom,
aby cię strzegli na wszystkich twych drogach.

Będą cię nosili na rękach
abyś nie uraził stopy o kamień.
Będziesz stąpał po wężach i żmijach,
a lwa i smoka podepczesz.

„Ja go wybawię, bo przylgnął do Mnie,
osłonię go, bo poznał moje imię.
Będzie Mnie wzywał, a Ja go wysłucham
i będę z nim w utrapieniu,
wyzwolę go i sławą obdarzę”.

(Rz 10,8-13)
Cóż mówi Pismo? "Słowo to jest blisko ciebie, na twoich ustach i w sercu twoim". A jest to słowo wiary, którą głosimy. Jeżeli więc ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Panem, i w sercu swoim uwierzysz, że Bóg Go wskrzesił z martwych - osiągniesz zbawienie. Bo sercem przyjęta wiara prowadzi do usprawiedliwienia, a wyznawanie jej ustami - do zbawienia. Wszak mówi Pismo: żaden, kto wierzy w Niego, nie będzie zawstydzony. Nie ma już różnicy między Żydem a Grekiem. Jeden jest bowiem Pan wszystkich. On to rozdziela swe bogactwa wszystkim, którzy Go wzywają. Albowiem każdy, kto wezwie imienia Pańskiego, będzie zbawiony.

(Mt 4,4b)
Nie samym chlebem żyje człowiek lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych.

(Łk 4,1-13)
Jezus pełen Ducha Świętego, powrócił znad Jordanu i czterdzieści dni przebywał w Duchu na pustyni, gdzie był kuszony przez diabła. Nic w owe dni nie jadł, a po ich upływie odczuł głód. Rzekł Mu wtedy diabeł: Jeśli jesteś Synem Bożym, powiedz temu kamieniowi, żeby się stał chlebem. Odpowiedział mu Jezus: Napisane jest: Nie samym chlebem żyje człowiek. Wówczas wyprowadził Go w górę, pokazał Mu w jednej chwili wszystkie królestwa świata i rzekł diabeł do Niego: Tobie dam potęgę i wspaniałość tego wszystkiego, bo mnie są poddane i mogę je odstąpić, komu chcę. Jeśli więc upadniesz i oddasz mi pokłon, wszystko będzie Twoje. Lecz Jezus mu odrzekł: Napisane jest: Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz. Zaprowadził Go też do Jerozolimy, postawił na narożniku świątyni i rzekł do Niego: Jeśli jesteś Synem Bożym, rzuć się stąd w dół! Jest bowiem napisane: Aniołom swoim rozkaże o Tobie, żeby Cię strzegli, i na rękach nosić Cię będą, byś przypadkiem nie uraził swej nogi o kamień. Lecz Jezus mu odparł: Powiedziano: Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego. Gdy diabeł dokończył całego kuszenia, odstąpił od Niego aż do czasu

czwartek, 18 lutego 2010

Wybieraj Życie! - Czwartek po Popielcu


(Pwt 30,15-20)
Mojżesz przemówił do ludu: Patrz! Kładę dziś przed tobą życie i szczęście, śmierć i nieszczęście. Ja dziś nakazuję ci miłować Pana, Boga twego, i chodzić Jego drogami, pełniąc Jego polecenia, prawa i nakazy, abyś żył i mnożył się, a Pan, Bóg twój, będzie ci błogosławił w kraju, który idziesz posiąść. Ale jeśli swe serce odwrócisz, nie usłuchasz, zbłądzisz i będziesz oddawał pokłon obcym bogom, służąc im - oświadczam wam dzisiaj, że na pewno zginiecie, niedługo zabawicie na ziemi, którą idziecie posiąść, po przejściu Jordanu. Biorę dziś przeciwko wam na świadków niebo i ziemię, kładę przed wami życie i śmierć, błogosławieństwo i przekleństwo. Wybierajcie więc życie, abyście żyli wy i wasze potomstwo, miłując Pana, Boga swego, słuchając Jego głosu, lgnąc do Niego; bo tu jest twoje życie i długie trwanie twego pobytu na ziemi, którą Pan poprzysiągł dać przodkom twoim: Abrahamowi, Izaakowi i Jakubowi.

(Ps 1,1-4.6)
REFREN: Błogosławiony, kto zaufał Panu

Błogosławiony człowiek, który nie idzie za radą występnych,
nie wchodzi na drogę grzeszników
i nie zasiada w gronie szyderców,
lecz w prawie Pańskim upodobał sobie
i rozmyśla nad nim dniem i nocą.

On jest jak drzewo zasadzone nad płynącą wodą,
które wydaje owoc w swoim czasie,
liście jego nie więdną,
a wszystko, co czyni, jest udane.

Co innego grzesznicy:
są jak plewa, którą wiatr rozmiata.
Albowiem znana jest Panu droga sprawiedliwych,
a droga występnych zaginie.

(Mt 4,17)
Pan mówi: Nawracajcie się, bliskie jest Królestwo niebieskie.

(Łk 9,22-25)
Jezus powiedział do swoich uczniów: Syn Człowieczy musi wiele wycierpieć: będzie odrzucony przez starszyznę, arcykapłanów i uczonych w Piśmie; będzie zabity, a trzeciego dnia zmartwychwstanie. Potem mówił do wszystkich: Jeśli kto chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia bierze krzyż swój i niech Mnie naśladuje! Bo kto chce zachować swoje życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, ten je zachowa. Bo cóż za korzyść ma człowiek, jeśli cały świat zyska, a siebie zatraci lub szkodę poniesie?

wtorek, 16 lutego 2010

Sobór Trydencki o Najświętszej Eucharystii



SOBÓR TRYDENCKI
Sesja XIII (1551)
Dekret o Najświętszym Sakramencie


[Wstęp] - Święty, ekumeniczny i powszechny Sobór Trydencki, prawnie zgromadzony w Duchu Świętym pod przewodnictwem tych samych legatów i nuncjuszy Stolicy Apostolskiej, chociaż nie bez szczególnego natchnienia i kierownictwa Ducha Świętego, zebrał się w tym celu, aby wyłożyć prawdziwą i dawną naukę o wierze i sakramentach i by zaradzić wszystkim herezjom i bolesnym udręczeniom, które w obecnej chwili niepokoją i rozdzierają Kościół na różne części; już od samego początku zamierzał przede wszystkim wyrwać z korzeniami kąkol bezecnych herezji i schizm, które w naszych czasach "nieprzyjazny człowiek zasiał" [Mt 13, 25 nn].W nauce dotyczącej wiary, korzystania i czci Najśw. Eucharystii, którą zresztą Zbawiciel nasz pozostawił w Kościele jako symbol jego jedności i miłości, pragnąc, aby łączyła ona razem i jednoczyła wszystkich chrześcijan. Dlatego ten święty Sobór, podając zdrową i autentyczną naukę o czcigodnym i Boskim Sakramencie Eucharystii, którą zawsze zachowywał Kościół katolicki, pouczony przez samego Jezusa Pana naszego i Jego Apostołów oraz przez Ducha Świętego, który mu z każdym dniem przypomina wszelką prawdę [por. J 14, 26 nn], zabrania wszystkim wiernym Chrystusa, żeby nie odważali się o Najśw. Sakramencie Eucharystii odtąd inaczej wierzyć, nauczać lub w kazaniach głosić, niż zostało to określone i wyjaśnione w obecnym dekrecie.

Rozdział I. Rzeczywista obecność Pana naszego Jezusa Chrystusa w Najśw. Sakramencie Eucharystii. - Najpierw święty Sobór naucza oraz otwarcie i jasno wyznaje, że w Boskim Sakramencie św. Eucharystii po konsekracji chleba i wina Pan nasz Jezus Chrystus, prawdziwy Bóg i prawdziwy człowiek, znajduje się prawdziwie, rzeczywiście i substancjalnie [kan. 1] pod postaciami owych widzialnych rzeczy. Albowiem nie jest to sprzeczne, aby Zbawiciel nasz zasiadał zawsze w niebiosach po prawicy Ojca naturalnym sposobem obecności, a mimo to był obecny w swojej substancji na wielu innych miejscach sposobem istnienia wprawdzie ledwo słowami wyrażalnym, który jednak jako dla Boga możliwy możemy pomyśleć i mocno mamy wierzyć.

Tak bowiem jasno wyznawali wszyscy nasi Ojcowie, jacy tylko należeli do prawdziwego Kościoła Chrystusowego, którzy o tym Najświętszym Sakramencie nauczali: Podczas Ostatniej Wieczerzy Zbawiciel nasz ustanowił ten przedziwny sakrament, gdy pobłogosławiwszy chleb i wino, wyraźnymi i jasnymi słowami oświadczył, że daje im [Apostołom] swoje własne ciało i swoją krew. Słowa te, upamiętnione. przez Ewangelistów [Mt 26, 26 nn; Mk 14, 22 nn; Łk 22, 19 nn] i powtórzone później przez św. Pawła [1 Kor 11, 23 nn], ponieważ w, myśl Ojców mają takie właściwe i wyraźne znaczenie, [dlatego] jest niesłychanie wielkim występkiem, kiedy niektórzy uparci i przewrotni ludzie czynią z nich fałszywe i zmyślone metafory, przeczące prawdzie ciała i krwi Chrystusa; czynią to wbrew powszechnemu przekonaniu Kościoła, który, będąc "kolumną i podporą prawdy" [1 Tm 3, 15], odrzucił z obrzydzeniem wymysły bezbożnych ludzi jako szatańskie. Przyjmując z wdzięczną pamięcią ten. najwznioślejszy i najwspanialszy dar Chrystusa.

Rozdział II. Okoliczności ustanowienia Najświętszego Sakramentu. - Tak więc Zbawiciel nasz, mając odejść z tego świata do Ojca, ustanowił Sakrament, w którym niejako wylał skarby swojej Boskiej miłości ku ludziom "czyniąc pamiątkę cudów swoich" [Ps 110, 4]; nakazał nam przez jego spożywanie czcić "Jego pamięć" [1 Kor 11, 24] i "opowiadać Jego śmierć, póki nic przyjdzie sądzić świat" [ib. 26]. Chciał zaś, by ten Sakrament był przyjmowany, jako duchowy pokarm dusz [Mt 26, 26], które by się nim karmiły i umacniały, żyjąc życiem Tego, który powiedział: "Kto mnie pożywa, żyć będzie dla mnie" [J 6, 58] i jako środek zaradczy uwalniający nas od powszednich grzechów i chroniący przed ciężkimi. Chciał nadto, żeby ten sakrament był zadatkiem naszej przyszłej chwały i wiecznej szczęśliwości, a więc i symbolem tego jednego ciała. którego On sam jest Głową [1 Kor 11, 3; Ef 5, 23] i z którym chciał nas złączyć tak ścisłą więzią wiary, nadziei i miłości, żebyśmy "wszyscy byli jednomyślni i nie było wśród nas rozłamów" [1 Kor 1, 10].

Rozdział III. Wyższość Najśw. Sakramentu nad innymi sakramentami. - Wprawdzie Najśw. Eucharystia ma to wspólne z innymi sakramentami, że "jest znakiem rzeczy świętej i widzialnym wyrazem niewidzialnej łaski" (Decr. Grat, Deconsecr. c. Sacrificium 32], to jednak jest w niej wzniosłe i osobliwe, że inne sakramenty dopiero wtedy wykazują moc uświęcającą, kiedy ktoś z nich korzysta; tymczasem w Eucharystii przed jej przyjęciem jest obecny sam Sprawca uświęcenia [kan. 4]. Jeszcze bowiem Apostołowie nie otrzymali Eucharystii z ręki Pana [Mt 26, 26; Mk 14, 22], gdy im prawdziwie sam oznajmił, że ciałem Jego jest to, co im dawał... W Kościele Bożym stale wierzono, że zaraz po konsekracji przebywa prawdziwe ciało Pana naszego i prawdziwa Jego krew pod postaciami chleba i wina, razem z Jego duszą i Bóstwem. Ciało jest pod postacią chleba i krew pod postacią wina, mocą stów, ale ciało jest też pod postacią wina, a krew pod postacią chleba oraz dusza pod obiema postaciami na skutek tego naturalnego złączenia i współistnienia, jakie mają względem siebie [wszystkie] części. Chrystusa Pana, który "powstawszy z martwych, więcej już nie umiera" [Rz 6, 9]. Bóstwo zaś jest z powodu przedziwnego hipostatycznego Jego zjednoczenia z ciałem i duszą [kan. 1 i 3]. Jest to więc zupełną prawdą, że tak jedna jak druga postać zawiera tyle samo, co obie postacie razem. Cały bowiem i całkowity Chrystus jest pod postacią chleba i pod każdą cząstką tej postaci, i cały pod postacią wina i pod jej cząstkami [kan. 3].

Rozdział IV. Transsubstancjacja . Ponieważ zaś Chrystus, nasz Odkupiciel, powiedział, że to, co podawał pod postacią chleba, jest prawdziwie Jego ciałem, [przeto] zawsze było w Kościele Bożym to przekonanie, które dziś na nowo ten święty Sobór wyraża, że przez konsekrację chleba i wina dokonywa się przemiana całej substancji chleba w substancję ciała Chrystusa, Pana naszego, i całej substancji wina w substancję Jego krwi. Tę przemianę trafnie i właściwie nazwał święty katolicki Kościół przeistoczeniem [kan. 2].

Rozdział V. Kult i cześć tego Najświętszego Sakramentu. - Nie ma więc żadnej możliwości wątpienia, że wszyscy wierni Chrystusowi według zwyczaju stale przyjętego w Kościele katolickim mają temu Najświętszemu Sakramentowi oddawać najwyższy kult adoracji (latria), który należy się prawdziwemu Bogu [kan. 6]. Nie zmniejsza obowiązku uwielbiania to, że Chrystus ustanowił ten Sakrament dla spożywania. Wierzymy bowiem, że w nim jest obecny ten sam Bóg, o którym wprowadzając go na okrąg ziemi, Ojciec przedwieczny mówi: "Niech Mu pokłon oddają wszyscy Aniołowie Boży" [Hbr 1, 6; wg Ps 96, 7], któremu upadłszy pokłonili się Mędrcy [Mt 2, 11], któremu i sami Apostołowie w Galilei oddali pokłon, jak świadczy Pismo św. [Mt 28,17].

Oświadcza też, święty Sobór, że nabożnie i w duchu głęboko religijnym wprowadzono do Kościoła zwyczaj, ażeby corocznie jakimś dniem świątecznym czczono szczególnie uroczyście ten nader wzniosły i godny uwielbienia Sakrament i żeby obnoszono Go w procesjach z czcią i chwałą po ulicach i placach publicznych. Jest to bowiem ze wszech miar słuszne, że ustanowiono pewne dni, kiedy to wszyscy chrześcijanie w sposób szczególny i poniekąd wyjątkowy wyrażają wdzięczną pamięć Panu i Odkupicielowi za tak niewymowne i prawdziwie Boskie dobrodziejstwo, przedstawiające nam zwycięstwo i triumf Jego śmierci...

Rozdział VI. Przechowywanie Najświętszego Sakramentu Eucharystii i noszenie go do chorych. - Zwyczaj przechowywania świętej Eucharystii w świętym miejscu jest tak dawny, że znano go już w okresie Nicejskiego Soboru.

Noszenie zaś świętej Eucharystii do chorych i w tym celu staranne przechowywanie Jej w kościołach nie tylko jest bardzo słuszne i rozumne, ale bywało nakazywane na wielu Soborach i należy do najstarszych zwyczajów Kościoła katolickiego. Dlatego też święty Sobór postanowił, żeby zachować ten zbawienny i potrzebny zwyczaj [kan. 7].

Rozdział VII. Przygotowanie potrzebne do godnego przyjmowania świętej Eucharystii. - Jeśli nie wypada, by do jakichkolwiek świętych czynności przystępowano inaczej niż święcie, tu im bardziej znana jest chrześcijaninowi świętość i Boskość tego niebiańskiego Sakramentu, tym bardziej musi się strzec, żeby do jego przyjęcia nie przystępować bez wielkiego uszanowania i świętości, zwłaszcza że czytamy u Apostoła te groźne słowa: "Kto pożywa i pije niegodnie, sąd sobie spożywa i pije, gdy nie zważa na ciało Pańskie" [1 Kor 11, 29]. Temu więc, kto chce komunikować, trzeba przypominać słowa tegoż Apostoła: "Niech każdy zbada samego siebie" [ib. 28].

Zwyczaj zaś kościelny orzeka, że owo "badanie" dlatego jest potrzebne żeby nikt, będąc świadomym popełnienia ciężkiego grzechu, nawet gdyby zdawało mu się, że za niego żałuje, nie przystępował do świętej Eucharystii bez poprzedniej sakramentalnej spowiedzi. Ten święty Sobór postanawia, że powinni zawsze przestrzegać tego wszyscy chrześcijanie, a także kapłani mający z urzędu odprawiać Mszę św., chyba że braknie spowiednika. Jeśliby kapłan przynaglony potrzebą odprawił Mszę św. bez poprzedniej spowiedzi niech się potem jak najprędzej wyspowiada.

Rozdział VIII. Sposób korzystania z tego przedziwnego Sakramentu. - Co zaś dotyczy korzystania z tego świętego Sakramentu, Ojcowie nasi słusznie i mądrze rozróżnili trzy sposoby jego przyjmowania. Nauczali bowiem, że niektórzy, jak grzesznicy, przyjmują go tylko sakramentalne; inni tylko duchowo, mianowicie ci, którzy przez pragnienie "żywą wiarą, która działa przez miłość" [Gal 5, 6] - pożywając ten przedłożony sobie niebieski chleb, odczuwają jego owoc i pożytek. Inni jeszcze przyjmują i sakramentalnie, i duchowo, a są to ci, którzy tak się poprzednio badają i przysposabiają, że do tego Bożego Stołu przystępują "odziani szatą godową" [Mt 22, 11 nn]. W sakramentalnym zaś pożywaniu zawsze był ten zwyczaj w Kościele Bożym, że świeccy otrzymywali komunię od kapłanów, a kapłani, odprawiając Mszę św., sami sobie jej udzielali, który to zwyczaj pochodzący z Tradycji Apostolskiej jak najsłuszniej powinien być zachowany.

Na koniec święty Sobór ojcowskim sercem upomina, zachęca, prosi i błaga "przez wnętrzności miłosierdzia Boga naszego" [Łk 1, 78], żeby wszyscy razem i każdy z osobna, noszący imię chrześcijan, połączyli się i zjednoczyli nareszcie w tym "znaku jedności", w tej "związce miłości" [por. św. Augustyn, In Jo. tract., 26, 13 - PL 35, 1613], w tym symbolu zgody, mając w pamięci tak wielki majestat i tak ogromną miłość Jezusa Chrystusa, Pana naszego, który umiłowaną duszę swoją oddał jako zapłatę za nasze zbawienie i ciało swoje dat nam na pokarm [J 6, 48 nn]. Te więc tajemnice ciała i krwi Jego niech przyjmują z taką stałością i mocą wiary, niech w nie wierzą i cześć im oddają z taką pobożnością duszy i uwielbieniem, żeby ten "chleb nadprzyrodzony" [Mt 6, 11] mogli często przyjmować. Powinien on być dla nich prawdziwie życiem duszy i stałym zdrowiem umysłu, aby "siłą jego wzmocnieni" [1 Krl 19, 8] po przebyciu drogi tego biednego pielgrzymowania zdołali dojść do niebieskiej ojczyzny, gdzie ten sam "Chleb Anielski" [Ps 77, 25], który teraz pożywają pod świętymi zasłonami, pożywać będą bez żadnych już zasłon.

Ale ponieważ nie wystarczy powiedzieć prawdy, nie odkrywając i nie zbijając błędów, przeto święty Sobór uznał za stosowne dodać następujące kanony, by wszyscy - poznawszy już katolicką prawdę - zrozumieli też, jakich błędów mają się wystrzegać i unikać.

Kanony

Kan. 1. Jeśli ktoś przeczy temu, że w Najśw. Sakramencie Eucharystii zawarte są prawdziwie, rzeczywiście i substancjalnie ciało i krew wraz z duszą i Bóstwem Pana naszego Jezusa Chrystusa, a więc cały Chrystus, i twierdzi, że tam jest tylko jako w znaku, obrazie lub poprzez swoją moc - niech będzie wyłączony ze społeczności wiernych.

Kan. 2. Jeśli ktoś twierdzi, że w Najświętszym Sakramencie Eucharystii pozostaje substancja chleba i wina razem z ciałem i krwią Pana naszego Jezusa Chrystusa, a [więc] przeczy tej przedziwnej i osobliwej przemianie całej substancji chleba w ciało i całej substancji wina w krew, przy zachowaniu jedynie postaci chleba i wina, którą to przemianę katolicki Kościół najwłaściwiej nazywa przeistoczeniem - niech będzie wyklęty.

Kan. 3. Jeśli ktoś przeczy temu, że w czcigodnym Sakramencie Eucharystii pod każdą postacią i w każdej jej odłączonej cząstce zawiera się cały Chrystus - n.b.w.

Kan. 4. Jeśli ktoś twierdzi, że po dokonaniu konsekracji w przedziwnym Sakramencie Eucharystii nie ma ciała i krwi Pana naszego Jezusa Chrystusa, ale tylko w chwili jego spożywania, a nie przedtem i potem, i że w hostiach lub cząstkach konsekrowanych, które po Komunii przechowuje się lub które pozostały, nie ma prawdziwego ciała Pańskiego n.b.w.

Kan. 5. Jeśli ktoś twierdzi, że głównym owocem Najświętszej Eucharystii jest odpuszczenie grzechów albo że ona nie sprawia innych skutków - n.b.w.

Kan. 6. Jeśli ktoś twierdzi, że w Świętym Sakramencie Eucharystii nie należy najwyższym kultem adoracji (latria) także zewnętrznie wielbić Chrystusa, jednorodzonego Syna Bożego, że nie należy dlatego Go czcić w sposób szczególnie uroczysty, że nie należy Go uroczyście obnosić w procesjach według chwalebnego i powszechnego obrzędu i zwyczaju Świętego Kościoła, że nie należy Go wystawiać publicznie dla odbierania czci od ludu oraz że Jego czciciele są bałwochwalcami - n.b.w.

Kan. 7. Jeśli ktoś twierdzi, że nie wolno Świętej Eucharystii przechowywać w świętym miejscu, ale zaraz po konsekracji należy ją koniecznie rozdać obecnym, i że nie wolno jej uroczyście nosić do chorych - n.b.w.

Kan. 8. Jeśli ktoś twierdzi, że Chrystusa podawanego w Eucharystii pożywa się tylko duchowo, a nie sakramentalnie także i rzeczywiście - n.b.w.

Kan. 9. Jeśli ktoś przeczy temu, że każdy poszczególny wierny Chrystusa obojga płci, po dojściu do używania rozumu, obowiązany jest przynajmniej raz w roku na Wielkanoc komunikować według nakazu świętej Matki Kościoła - n.b.w.

Kan. 10. Jeśli ktoś twierdzi, że kapłanowi, gdy Mszę św. odprawia, nie wolno samego siebie komunikować - n.b:w.

Kan. 11. Jeśli ktoś twierdzi, że dostatecznym przygotowaniem do przyjęcia Najświętszego Sakramentu Eucharystii jest sama wiara - n.b.w.

I aby tak wielkiego Sakramentu nie przyjmować niegodnie - a więc ku śmierci i potępieniu - ten sam święty Sobór postanawia i oświadcza, że ci, którzy świadomi są ciężkiego grzechu, jakkolwiek sądziliby, że za niego żałują, o ile mogą mieć spowiednika, powinni najpierw odbyć sakramentalną spowiedź. Jeśliby zaś ktoś odważył się inaczej uczyć, głosić albo uparcie twierdzić, lub też bronić w publicznej dyskusji, tym samym - n.b.w.


ŹRÓDŁO:
"Breviarium fidei" - Księgarnia św. Wojciecha, Poznań 1988, wydanie II.

tekst pochodzi ze strony: http://www.tradycja.koc.pl/CcT_Najsw_Sakr.html

sobota, 13 lutego 2010

Św. Siostra Faustyna o Mszy św.

PAN JEZUS POZWOLIŁ ŚW. FAUSTYNIE UCZESTNICZYĆ W CZASIE OSTATNIEJ WIECZERZY; TU OPISUJE POSTAĆ PANA JEZUSA KONSEKRUJACEGO CHLEB I WINO
+ Godzina św. - Czwartek. W tej godzinie modlitwy, Jezus pozwolił mi wejść do Wieczernika i byłam obecna co się tam działo. Jednak najgłębiej przejęłam, (mię chwila) się chwilą, w której Jezus przed konsekracją wzniósł oczy w niebo i wszedł w tajemniczą rozmowę z Ojcem Swoim. Ten moment w wieczności dopiero poznamy należycie. Oczy Jego były jako dwa płomienie, twarz rozpromieniona, biała jak śnieg, cała postać majestatyczna, Jego dusza stęskniona, W CHWILI KONSEKRACJI ODPOCZĘŁA MIŁOŚĆ NASYCONA - ofiara w całej pełni dokonana. Teraz tylko zewnętrzna ceremonia śmierci się wypełni zewnętrzne zniszczenie, istota jest w Wieczerniku. Przez całe życie nie miałam tak głębokiego poznania tej tajemnicy, jako w tej godzinie adoracji. O, jak gorąco pragnę, aby świat cały poznał tę niezgłębioną tajemnicę. (Dz 684)


913-914.
ŚW. FAUSTYNA WIDZIAŁA W CZASIE MSZY ŚW. PANA JEZUSA UKRZYŻOWANEGO; MSZA ŚW. JEST ŚMIERCIĄ ZBAWICIELA
2/1I.1937. Dziś skupienie Boże od rana przenika moją duszę; w czasie Mszy św. myślałam, że zobaczę małego Jezusa, ja[k] często widzę, jednak dziś widziałam w czasie Mszy św. Jezusa Ukrzyżowanego. Jezus był przybity do krzyża i w wielkich mękach. Dusza moja została przeniknięta cierpieniem Jezusa, w duszy i ciele moim, chociaż w sposób niewidzialny, ale równie bolesny. O, jak straszne tajemnice dzieją się w czasie Mszy św. Wielka tajemnica się dokonywuje w czasie Mszy św. Z jaką pobożnością powinniśmy słuchać i brać udział w tej śmierci Jezusa. Poznamy kiedyś co Bóg czyni dla nas w każdej Mszy św. i jaki w niej dla nas gotuje dar. Jego Boska miłość, tylko na taki dar zdobyć się mogła. O Jezu, Jezu mój, jak. wielkim bólem przeniknięta jest dusza moja, widząc tryskający zdrój żywota z taką słodyczą i mocą dla każdej duszy. - A jednak widzę dusze zwiędniałe i usychające z własnej winy. O Jezu mój, spraw, niech moc miłosierdzia ¬ogarnie te dusze.(Dz 913-914)

964-965.
W CZASIE MSZY ŚW. ŚW. FAUSTYNA ZOBACZYŁA PANA JEZUSA CIERPIĄCEGO
17/11.37. Dziś rano widziałam w czasie Mszy św. Jezusa cierpiącego. Męka Jego odbiła się w ciele moim, choć w sposób niewidzialny, ale niemniej bolesny. Jezus spojrzał się na mnie i rzekł: - dusze giną mimo Mojej gorzkiej męki. Daję im ostatnią deskę ratunku. to jest święto miłosierdzia Mojego. Jeżeli nie uwielbią miłosierdzia Mojego, zginą na wieki,¬ Sekretarko Mojego miłosierdzia. pisz, mów duszom o tym wielkim miłosierdziu Moim. bo blisko jest dzień straszliwy dzień Mojej sprawiedliwości.(Dz 964-965)

976.
ŚW. FAUSTYNA WIDZIAŁA W CZASIE MSZY ŚW. PANA JEZUSA KONAJĄCEGO
24/II.37 Dziś w czasie Mszy św.. widzę Jezusa konającego, cierpienia Pana przeszywają moją duszę i ciało, choć w sposób niewidzialny, ale ból jest wielki, trwa bardzo krótko.(Dz 976)

poniedziałek, 8 lutego 2010

Wtorek, 9 lutego 2010 roku

Marek 7,1-13

Zebrali się u Niego faryzeusze i kilku uczonych w Piśmie, którzy przybyli z Jerozolimy. I zauważyli, że niektórzy z Jego uczniów brali posiłek nieczystymi, to znaczy nie obmytymi rękami. Faryzeusze bowiem, i w ogóle Żydzi, trzymając się tradycji starszych, nie jedzą, jeśli sobie rąk nie obmyją, rozluźniając pięść. I gdy wrócą z rynku, nie jedzą, dopóki się nie obmyją. Jest jeszcze wiele innych zwyczajów, które przejęli i których przestrzegają, jak obmywanie kubków, dzbanków, naczyń miedzianych. Zapytali Go więc faryzeusze i uczeni w Piśmie: "Dlaczego Twoi uczniowie nie postępują według tradycji starszych, lecz jedzą nieczystymi rękami?" Odpowiedział im: "Słusznie prorok Izajasz powiedział o was, obłudnikach, jak jest napisane: Ten lud czci Mnie wargami, lecz sercem swym daleko jest ode Mnie. Ale czci Mnie na próżno, ucząc zasad podanych przez ludzi. Uchyliliście przykazanie Boże, a trzymacie się ludzkiej tradycji, ". I mówił do nich: "Umiecie dobrze uchylać przykazanie Boże, aby swoją tradycję zachować. Mojżesz tak powiedział: Czcij ojca swego i matkę swoją, oraz: Kto złorzeczy ojcu lub matce, niech śmiercią zginie. A wy mówicie: "Jeśli kto powie ojcu lub matce: Korban, to znaczy darem złożonym w ofierze jest to, co by ode mnie miało być wsparciem dla ciebie" – to już nie pozwalacie mu nic uczynić dla ojca ni dla matki. I znosicie słowo Boże przez waszą tradycję, którąście sobie przekazali. Wiele też innych tym podobnych rzeczy czynicie".

Komentarz ks. Pierzchalskiego:

"Zebrali się wokół Niego faryzeusze i kilku z nauczycieli Pisma…" – ci, którzy – zdawałoby się – powinni być najbliżej Jezusa, sercem byli od Niego bardzo daleko. A mieli ogromną szansę, by rozpoznać w Nim Mesjasza: znali bowiem Pisma, znali proroctwa, posiadali wiedzę. Jednak wszelkie teoretyczne przygotowanie jest niczym, jeśli serce nie szuka Boga ŻYWEGO, kiedy nie wygląda tęsknie za Bogiem żywym, OBECNYM. Faryzeusze i uczeni w Piśmie nie wyglądali Boga, przeciwnie – to oni chcieli być widziani i podziwiani, to oni chcieli uchodzić za wzór postępowania. Zamknęli Boga do swoich pojęć o Bogu. Człowiek, który nie spotkał Boga Żywego, utożsamia Go z prawem, z literą. W skrupulatnym przestrzeganiu prawa upatruje doskonałości, którą myli ze świętością. Serce, które nie tęskni za Bogiem żywym, które nie tęskni za Miłością – tą wielką, największą, dająca nasycenie, sens, spełnienie – staje się duchowo obumarły. Przestrzega prawa, aby mieć wewnętrzny komfort, że jest w porządku wobec Boga, ale czy jest szczęśliwy?

niedziela, 7 lutego 2010

Z Dzienniczka św. Siostry Faustyny o kapłanach




41.
ŚW. FAUSTYNA MODLI SIĘ ZA KAPŁANA BĘDĄCEGO W NIEBEZPIECZEŃSTWIE GRZECHU.
W pewnej chwili ujrzałam pewnego sługę Bożego w niebezpieczeństwie grzechu ciężkiego, który za chwile miał się dokonać. Zaczęłam prosić Boga, żeby dopuścił za mnie wszystkie udręki piekła, wszystkie cierpienia jakie zechce, a przez to proszę o uwolnienie i wyrwanie z okazji popełnienia grzechu przez tego kapłana. Jezus wysłuchał prośby mojej i w jednej chwili odczulam na głowie koronę cierniową. Kolce tej korony wdzierały mi się aż do mózgu. Trwało to trzy godziny i uwolniony jest sługa Boży od onego grzechu i umocnił Bóg jego duszę łaska szczególną. (Dz 41)

50.
PAN JEZUS ŻĄDA, BY KAPŁANI GŁOSILI PRAWDĘ O MIŁOSIERDZIU BOŻYM
+ Pragnę, ażeby kapłani głosili to Wielkie Miłosierdzie Moje względem dusz grzesznych. Niech się nie lęka zbliżyć do Mnie grzesznik. Pala Mnie płomienie Miłosierdzia, chcę je wylać na dusze ludzkie. (Dz 50)

177.
PAN JEZUS PROSI ŚW. FAUSTYNĘ, BY ZACHĘCAŁA KAPŁANÓW DO GŁOSZENIA TAJEMNICY MIŁOSIERDZIA BOŻEGO
+ Odnowienie ślubów. Od samego rana kiedy się przebudziłam, zaraz duch mój cały zatonął w Bogu. W tym oceanie miłości. Czułam, że jestem cała pogrążona w Nim. W czasie Mszy św. miłość moja ku Niemu doszła do potęgi. Po odnowieniu ślubów i Komunii św. nagle ujrzałam Pana Jezusa, Który rzekł mi łaskawie: córko Moja, patrz w miłosierne Serce Moje. Kiedy się wpatrzyłam w to Serce Najświętsze wyszły te same promienie, jakie są w tym obrazie – jako Krew i Woda i zrozumiałam, jak wielkie jest Miłosierdzie Pańskie. I znów rzekł Jezus łaskawie: córko Moja, mów kapłanom o tym niepojętym miłosierdziu Moim. Pala Mnie płomienie miłosierdzia, chcę je wylewać na dusze, nie chcą dusze Wierzyc w Moja dobroć. Nagle Jezus znikł. Jednak dzień cały duch mój był zanurzony w odczuwalnej obecności Bożej, pomimo gwaru i rozmowy jak zwykle bywa po rekolekcjach. Nic mnie to nie przeszkadzało. Duch mój był w Bogu, pomimo, ze na zewnątrz brałam udział w rozmowach, a nawet byłam zwiedzić Derdy. (Dz 177)

344.
ŚW. FAUSTYNA WIDZI PROMIENIE MIŁOSIERDZIA PRZECHODZĄCE DO LUDZI PRZEZ RĘCE KAPŁANÓW
1934 r. XII.20. w pewnej chwili wieczorem, kiedy weszłam do celi, ujrzałam Pana Jezusa wystawionego w monstrancji, jakoby pod gołym niebem. U stóp Pana Jezusa widziałam swego spowiednika, a za nim wielka liczba duchownych najwyższych, których stroje nigdy nie widziałam, tylko w widzeniu. A za nimi różne stany duchowne; dalej widziałam z Hostii wschodzące te dwa promienie, jakie są w tym obrazie, które się ściśle złączyły ze sobą, ale nie pomieszały i przeszły do rąk mego spowiednika, a później do rąk tych duchownych i z ich rąk przeszły do ludzi i wróciły do Hostii... i w tej chwili ujrzałam się w celi jako weszłam. (Dz 244)

445.
ŚW. FAUSTYNA WIDZIAŁA PANA JEZUSA UBICZOWANEGO GRZECHAMI NIECZYSTYMI
Czwartek. Adoracja nocna.
Kiedy przyszłam na adorację, zaraz mnie ogarnęło wewnętrzne skupienie i ujrzałam Pana Jezusa przywiązanego do słupa, z szat obnażonego i zaraz nastąpiło biczowanie. Ujrzałam czterech mężczyzn, którzy na zmianę dyscyplinami siekli Pana. Serce mi ustawało patrząc na te boleści; wtem rzekł mi Pan te słowa: - cierpię jeszcze większą boleść od tej, którą widzisz. – I dał mi Jezus poznać za jakie grzechy poddał się biczowaniu, są to grzechy nieczyste. O, jak strasznie Jezus cierpiał moralnie, kiedy się poddał biczowaniu. Wtem rzekł mi Jezus: - Patrz i zobacz rodzaj ludzki w obecnym stanie. – I w jednej chwili ujrzałam rzeczy straszne: odstąpili kaci od Pana Jezusa, a przystąpili do biczowania inni ludzie, którzy chwycili za bicze i siekli bez miłosierdzia pana. Byli nimi kapłani, zakonnicy i zakonnice i najwyżsi dostojnicy Kościoła, co mnie bardzo zdziwiło, byli ludzie świeccy różnego wieku i stanu; wszyscy wywierali swą złość na niewinnym Jezusie. Widząc to, serce moje popadło w rodzaj konania, i kiedy Go biczowali kaci, milczał i patrzył w dal, ale kiedy Go biczowały te dusze, o których wspomniałam wyżej, to Jezus zamknął oczy i cicho, ale strasznie bolesny wyrywał się jęk z Jego serca. I dal mi Pan poznać szczegółowo, poznać Jezusa, ciężkość złości tych niewdzięcznych dusz: - Widzisz, oto jest męka większa nad śmierć Moją. – Wtenczas zamilkły i usta moje i zaczęłam odczuwać na sobie konanie i czułam, że nikt mnie nie pocieszy, ani wyrwie z tego stanu, tylko Ten, Który mnie w niego wprowadził.(Dz 445)

531.
CELEM NOWEGO ZGROMADZENIA BĘDZIE MODLITWA ZA KAPŁANÓW I DUSZE ZAKONNE
24/XI.1935. niedziela, dzień pierwszy. Zaraz poszłam przed Najświętszy Sakrament i ofiarowałam się z Jezusem, który jest w Najświętszym Sakramencie, Ojcu Przedwiecznemu. Wtem usłyszałam w duszy te słowa: - Celem twoim jest i towarzyszek twoich łączyć się ze Mną jak najściślej przez miłość, jednać będziesz ziemie z niebem, łagodzić będziesz słuszny gniew Boży, a wypraszać będziesz miłosierdzie dla świata. Oddaję ci w opiekę dwie perły drogocenne Sercu Mojemu, a nimi są dusze kapłanów i dusze zakonne, za nich szczególnie modlić się będziesz, ich moc będzie w wyniszczeniu wasze, modlitwy, posty, umartwienia, prace i wszystkie cierpienia, łączyć będziesz z modlitwą, postem, umartwieniem, pracą, cierpieniem Moim, a wtenczas będą miały moc przed Ojcem Moim. (Dz 532)

595
PANU JEZUSOWI NIE PODOBA SIĘ NIEDOWIERZANIE KAPŁANÓW W SPRAWACH DUCHOWYCH
Zauważyłam to wiele razy, że Bóg doświadcza niektóre osoby ze względu na to, co mówi do mnie, bo nie podoba się Jemu niedowierzanie. Kiedy raz zauważyłam, że Bóg doświad¬czył pewnego Arcykapłana, że miał niechęć, i nie dowie¬rzał sprawie tej żal mnie ogarnął i prosiłam Boga za nim i ulżył mu Pan. Bardzo się Bogu me podoba niedowierzanie Jemu i przez to niektóre dusze tracą wiele łask; niedowierzanie duszy rani Jego Najsłodsze Serce, które jest, pełne dobroci i miłości niepojętej ku nam: bo wielka jest różnica między obowiązkiem, gdzie kapłan powinien nieraz nie dowierzać, ale dlatego, aby się głębiej przekonać o prawdziwości darów czy łask w pewnej duszy; i kiedy to czyni w tym' celu, by móc lepiej duszą pokierować i posunąć ją do głębszego zjednoczenia z Bogiem, wielką i niepojętą ma za to nagrodę;, ale lekceważenie i niedowierzanie łaskom Bożym w duszy dlatego, że się nie może swoim rozumem zgłębić i pojąć, nie podoba się Panu; bardzo mi żal tych dusz, które trafiają na niedoświadczonych kapła¬nów. (Dz 595)

596.
SW. FAUSTYNA PRZEJMUJE NA SIEBIE CIERPIENIA PEWNEGO KAPŁANA
W pewnej chwili prosił mnie jeden kapłan, żebym się pomodliła na jego intencję; obiecałam się pomodlić i poprosił o umartwienie. Kiedy otrzymałam pozwolenie na pewne umartwienie, uczułam w duszy jego pociąg taki, aby w dniu tym odstąpić wszystkie łaski, jakie dobroć Boża mnie przeznaczyła, dla tego kapłana i prosiłam Pana 1ezusa, by raczył wszystkie cierpienia i utrapienia zewnętrzne i wewnętrzne, jakie w dniu tym miał ten kapłan cierpieć, aby Bóg raczył na mnie to dopuścić. Bóg przyjął w części to moje-pragnienie i zaraz nie wiadomo skąd, zaczęły wyrastać różne trudności i przeciwności do tego stopnia, że jedna z Sióstr powiedziała głośno te słowa, te Pan Jezus ma coś w tym, że wszyscy ćwiczą Siostrę Faustynę, a fakta były podnoszone tak bezpodstawne, że jedne Siostry to podnosiły, a drugie przeczyły temu, a ja w milczeniu ofiarowywałam się za tego kapłana. Jednak nie na tym koniec, doznałam cierpień wewnętrznych. Najpierw ogarnęło mnie zniechęcenie i niechęć 40 Sióstr, później jakaś niepewność zaczęła mnie męczyć, nie mogłam się skupić do modlitwy: głowę moją zaczęły zaprzątać różne sprawy.. Kiedy zmęczona weszłam do kaplicy, jakiś dziwny ból ścisnął moją duszę i zaczęłam cicho płakać; wtem usłyszałam w duszy głos taki: ¬Córko Moja, czemuż płaczesz, przecież sama się ofiarowałaś na to cierpienie; wiedz, te jest to maleńka cząstka, co tyś przyjęła za duszę tę. On więcej jeszcze cierpi. - l zapytałam się Pana, dlaczego tak z nim postępujesz? Odpowiedział mi Pan, że dla potrójnej korony, która mu jest przeznaczona: dziewictwa, kapłaństwa i męczeństwa. W tej chwili radość zapanowała w duszy mojej na widok tak wielkiej chwały, jaką otrzyma w niebie. W tej chwili zmówiłam Te Deum za tę szczególną łaskę Bożą, że się dowiedziałam, że Bóg tak postępuje z tymi, których ma mieć blisko Siebie więc niczym są wszystkie cierpienia w porównaniu z tym, co nas czeka w niebie. (Dz 596)

653.
NIEKTÓRZY SPOWIEDNICY LĘKAJĄ SIĘ DUSZ PROWADZĄCYCH GŁĘBSZE ŻYCIE WEWNĘTRZNE
25.IV.I936. Walendów. W dniu tym, cierpienie w duszy mojej było tak ciężkie, jak rzadko kiedy. Od samego rana czułam jakoby rozdział ciała od duszy, czuję przeniknięcie Boże na wskroś, czuję całą sprawiedliwość Bożą w sobie, czuję, że jestem sama wobec Boga. Pomyślałam, że jedno słowo kierownika uspokoiłoby mnie zupełnie, ale cóż, tutaj go nie ma. Jednak postanowiłam szukać światła w spowiedzi św. Kiedy odsłoniłam swą duszę, kapłan ten bał się mnie dalej słuchać spowiedzi, a to mnie wprowadziło w jeszcze większe, cierpienie. Kiedy widzę bojaźliwość jakiego kapłana, to w ten¬ czas nie otrzymuję żądnego uspokojenia wewnętrznego, to też postanowiłam sobie, że tylko przed kierownikiem będę się starała odsłaniać swą duszę we wszystkim, od rzeczy najwięk¬szej do najdrobniejszej i trzymać się ściśle jego wskazówek. (Dz 653)

823.
ŚW. FAUSTYNA MODLI SIĘ ZA KAPŁANÓW
17/XII.[1936]. Dzisiejszy dzień ofiarowałam za kapłanów; W dniu tym więcej cierpiałam niż kiedykolwiek i wewnętrznie i zewnętrznie. Nie wiedziałam, że w jednym dniu tyle wy¬cierpieć można. Starałam się odprawić Godzinę św., w której duch mój kosztował goryczy ogrójcowej; walczę sama jedna wsparta ramieniem Jego, przeciw wszelkim trudnościom, które stają jak mury nieprzebite przede mną, jednak ufam w mocy Imienia Jego i nie lękam się niczego.(Dz 823)

838.
PAN JEZUS UMACNIA WYBRANYCH KAPŁANÓW W ICH SŁUŻBIE
+ Podziwiam tyle upokorzeń i cierpień, które podejmuje ten kapłan w całej tej sprawie, widzę to w chwilach szczegól¬nych i wspieram go modlitwą niegodną. To tylko Bóg może dawać taką odwagę, bo inaczej ustałaby dusza, ale widzę z radością, że te wszystkie przeciwności, przyczyniają się do większej chwały Bożej; niewiele ma Pan takich dusz. O wieczności nieskończona, ty wyświetlisz wysiłki dusz heroicznych, bo za te wysiłki ziemia płaci niewdzięcznością i nienawiścią, takie dusze nie mają przyjaciół są samotne. I w tej samotni potężnieją, czerpią siłę tylko z Boga, chociaż z pokorą ale i z odwagą stawiają czoło wszystkim burzom, jakie weń uderzają. Oni, jak te dęby niebosiężne, są niewzruszone, a w tym jest tylko ten jeden sekret, że z Boga czerpią tę siłę i wszystko cokolwiek potrzebują, mają dla siebie i dla innych. Swój ciężar dźwigają, ale umieją i są zdolni innych ciężary na siebie brać. Są to słupy świetlane, na drogach Bożych, które same żyją w świetle i innych oświecają. Sami żyją na wyżynach i innym, mniejszym umieją wskazać i dopomóc do tych wyżyn.(Dz 838) ¬

sobota, 6 lutego 2010

Św. Jan Vianney o modlitwie



- "Chrystus stale przebywa wśród nas, w ukryciu, i czeka, abyśmy Go odwiedzali i prosili o łaski. (...). Jak miły jest Mu kwadrans, który potrafimy wyrwać naszym zajęciom i niepotrzebnym sprawom, jakimi się często zajmujemy, by przyjść do Niego i wynagrodzić Mu zniewagi, jakich stale doznaje od ludzi!".
- "Człowiek, który się nie modli, coraz bardziej zniża się ku ziemi i staje się podobny do kreta, który kopie sobie norę w ziemi, żeby się w niej schować".
- "Jeśli zdarzy nam się znudzić pobożnymi ćwiczeniami czy rozmową z Bogiem [na modlitwie], pójdźmy myślą do bram piekieł i spójrzmy na nieszczęsnych potępionych, którzy utracili na zawsze możliwość miłowania Boga".
- "Gdy się kogoś bardzo miłuje, czyż potrzeba widzieć go, by o nim myśleć? Nie! Jeśli miłujemy Pana Boga, modlitwa stanie się dla nas rzeczą tak zwykłą, jak oddychanie... Jakże to piękne rzec od samego rana: Chcę, aby wszystko, co w dniu dzisiejszym uczynię i cierpieć będę, było na chwałę Bożą (...). W ten sposób dusza jednoczy się z Bogiem; (...). Powtarzajmy często: Boże mój, miej litość nade mną! - tak, jak dziecko mówi do matki: Podaj mi rękę, daj mi chleba".

czwartek, 4 lutego 2010

Pokorny ten św. Jan Vianney


Oto słowa Proboszcza z Ars:

"Bóg wybrał mnie, abym był kanałem łask dla grzeszników, ponieważ jestem najgłupszym i najnędzniejszym spośród wszystkich księży. Gdyby w diecezji znalazł się ksiądz jeszcze głupszy i nędzniejszy ode mnie, Bóg wybrałby jego zamiast mnie"

wtorek, 2 lutego 2010

Nie rozczarował się :)

Ml 3, 1

Oto Ja wyślę anioła mego, aby przygotował drogę przede Mną, a potem nagle przybędzie do swej świątyni Pan, którego wy oczekujecie, i Anioł Przymierza, którego pragniecie.

Symeon za natchnieniem Ducha Świętego idzie do świątyni. Wie, że tam w ludzkim ciałku ukryty jest Zbawiciel. Jego oczy ujrzały Zbawienie. Dlatego może odejść i dziękuje Bogu.

Początek taki niepozorny. Maleńkie Dzieciątko - Wielki Zbawiciel. Chwała Izraela, Światłość pogan. Symeon to widzi. Nie przeżywa rozczarowania.

Kiedy my się rozczarowujemy? Kiedy składamy swe nadzieje w ludziach, rzeczach zamiast w Bogu. Nadzieja Symeona opierała się na słowie Boga, Jego obietnicy. Dl;atego się nie rozczarował.

środa, 27 stycznia 2010

Wyrzuć plewy!


Młody, zdolny urzędnik, któremu dobrze wiodło się w życiu jechał szybko swoim nowym Jaguarem. Przyglądał się dzieciakom wyglądającym zza rzędu samochodów i nawet zwolnił, bo wydawało mu się, że coś zauważył. Kiedy przejeżdżał obok, dzieciaki się schowały. W zamian za to zobaczył jak cegła uderza w drzwi jego nowiutkiego Jaguara. Gwałtownie wcisnął hamulec i wycofał szybko w miejsce skąd wyleciała cegła. Zły wyskoczył z samochodu złapał najbliżej stojącego chłopca przycisnął go do samochodu i potrząsając krzyczy: „Co to ma znaczyć, czy widzisz co zrobiłeś? To jest mój nowiutki samochód i ta cegła będzie cię drogo kosztowała”!!! Chłopak płacząc odpowiada: „Proszę mi pomóc proszę Pana ... bardzo proszę, przepraszam, ale nie wiedziałem już co mam zrobić”. I dodaje: „rzuciłem tą cegłę, bo nikt nie chciał się zatrzymać...”. Ze łzami w oczach zwiesza głowę i pokazuje na leżącego obok za samochodem innego chłopaka. I dodaje: „To jest mój starszy brat. o¬n jest inwalidą i spadł z wózka, a ja nie umiem go podnieść, bo jest za ciężki dla mnie”. „Czy mógłby mi Pan pomóc go posadzić na wózku, bo o¬n się pokaleczył” – prosi zapłakany chłopiec. Poruszony, młody urzędnik, nie wie co powiedzieć, podnosi inwalidę na wózek i czuje jak w gardle rośnie mu wzruszenie i wstyd. Kiedy usadowił już inwalidę na wózku i obejrzał, uspokoił się trochę widząc, że poza drobnymi zadrapaniami nic mu się nie stało. Wtedy rozpromieniony maluch uśmiechając się rozbrajająco mówi: „Dziękuję bardzo i niech Bóg Panu wynagrodzi”. Zaszokowany zbytnio tym co przeżył, młody urzędnik nie wie co powiedzieć i patrzy zdumiony za oddalającymi się dzieciakami. Wraca wolno do swojego Jaguara. Szkoda poczyniona przez cegłę jest znaczna, ale ... postanawia jej nie naprawiać, bo słyszy jakiś cichy głos w swojej głowie mówiący: „Nie pędź przez życie tak szybko, aby ktoś musiał aż cegłę rzucać, aby zwrócić na siebie uwagę.” Pan Bóg szepcze w naszym wnętrzu i mówi do naszego serca. Ale czasami, kiedy nie masz czasu i ochoty Go słuchać musi rzucić w ciebie cegłą, abyś zwolnił, zatrzymał się i posłuchał, co ma ci do powiedzenia. Do ciebie należy wybór: posłuchać Go czy nie? Dziś także słyszymy głos Jana Chrzciciela: „Nawróćcie się, bo bliskie jest królestwo niebieskie”.
Może to królestwo jest zdradzone przez ciężkie grzechy... Może to królestwo ledwie żyje, uśpione jak w letargu... Może jest osłabione, może przykryte kurzem codziennej bieganiny. Wstrząsające są słowa św. Jana Chrzciciela. Wstrząsające i ... nie słuchane. Św. Jan nadal woła na pustkowiu i nikt go nie chce usłyszeć. "Nawróćcie się ... przygotujcie drogi Panu ... prostujcie ścieżki dla Niego".
Słyszałem te słowa i ja wielokrotnie, nawet w dzisiejszej Ewangelii i co? Jednym uchem wleciało, drugim wyleciało. Tyle już adwentów było w moim życiu i tyle szans na zmianę życia, na nawrócenie danych mi przez Boga i co? Kiedy Jan mówi: "Już siekiera do korzeni drzew jest przyłożona ... za mną idzie ten, Który ma wiejadło w ręku i oddzieli plewy od pszenicy"

Szybko! Wyrzuć plewy! Weź pszenicę! Wybieraj to co jest wartościowe!

wtorek, 26 stycznia 2010

MODLITWA O UZDROWIENIE

Autor: Ks. Jarosław Święcicki

Modlitwa o uzdrowienie jest charyzmatem, który na nowo został odkryty i stał się charakterystycznym znakiem grup modlitewnych Odnowy w Duchu Świętym. Jeżeli charyzmat rozumiemy jako dar, który buduje Kościół, to zauważamy, że jego znaczenie nie ogranicza się do samego uzdrowienia jako takiego, ale należy go rozumieć szerzej w kontekście życia Kościoła i jego misji.

Oczywiście punktem odniesienia zawsze jest postawa i działalność Jezusa. Z licznych opisów, które znajdujemy na kartach Ewangelii, możemy wnioskować, że na działalność apostolską Jezusa składało się również uzdrawianie chorych. W tym właśnie czasie wielu uzdrowił z chorób, dolegliwości i od złych duchów, oraz wielu niewidomych obdarzył wzrokiem. Odpowiedział im więc: Idźcie i donieście Janowi to, coście widzieli i słyszeli: niewidomi wzrok odzyskują, chromi chodzą, trędowaci doznają oczyszczenia i głusi słyszą; umarli zmartwychwstają, ubogim głosi się Ewangelię. A błogosławiony jest ten, kto we Mnie nie zwątpi (11,4-6). Z tego opisu wnioskujemy, że posługa uzdrawiania chorych w przypadku Jezusa była zawsze połączona z głoszeniem Królestwa Bożego. I obchodził Jezus całą Galileę, nauczając w tamtejszych synagogach, głosząc Ewangelię o królestwie i lecząc wszelkie choroby i wszelkie słabości wśród ludu (Mt 4,23). Tak Jezus obchodził wszystkie miasta i wioski. Nauczał w tamtejszych synagogach, [...] leczył wszystkie choroby i wszystkie słabości (Mt 9,35).

Charyzmat uzdrawiania jest znakiem tego, że Królestwo Boże realizuje się w Jezusie. Jezus leczy choroby i zarazem głosi Królestwo Boże, rozmnaża chleb materialny i obiecuje chleb z nieba. Uwolnienie od chorób i głodu jest obietnicą i znakiem głębszego i całkowitego zbawienia, które realizuje się przez wiarę w Ewangelię.

Podobny sposób postępowania Jezus zalecił Apostołom: Jeśli do jakiegoś miasta wejdziecie i przyjmą was [...], uzdrawiajcie chorych, którzy tam są, i mówcie im: Przybliżyło się do was królestwo Boże (Łk 10,8-9). Po Zmartwychwstaniu i Wniebowstąpieniu Jezusa uzdrowienia dokonywane przez Jego uczniów były znakiem tego, że zmartwychwstały Jezus był obecny w Kościele przez moc swego Ducha (por. 5,12.15; 8,7; 9,33-34).

Ścisły związek między uzdrowieniem a głoszeniem Królestwa, który zauważamy w opisach ewangelicznych, winien być kanonem w posługiwaniu tym charyzmatem. Z tego wynika, że podstawowym owocem takiej modlitwy powinno być doświadczenie łaski zbawienia. Odnowa, przez ponowne odkrycie charyzmatu uzdrawiania, pragnie nawiązać do biblijnego doświadczenia Ducha Świętego w dziele ewangelizacji. Jeżeli poszukujemy odpowiedzi na pytanie o to, jak skutecznie posługiwać tym charyzmatem i jakich należy wystrzegać się błędów, to trzeba przede wszystkim „dobrze czytać” opisy o uzdrowieniach dokonywanych przez Jezusa. „Dobrze” to znaczy w duchu Kościoła, zgodnie z Tradycją Kościoła. Spontaniczne odkrywanie wymiaru charyzmatycznego w grupach modlitewnych z jednej strony przyniosło wielkie ożywienie wiary u tych osób, ale z drugiej strony – brak pogłębionej refleksji teologicznej prowadził, w niektórych przypadkach, do błędnych interpretacji tych doświadczeń.

Zjawisko charyzmatu uzdrawiania nie jest zupełnie czymś nowym. Charyzmat ten był obecny nie tylko w okresie apostolskim, ale jest wyraźnie widoczny w całej historii Kościoła. Świadomość tej prawdy powinna prowadzić do odnowienia tego charyzmatu we współczesnym życiu duszpasterskim. Tymczasem można zauważyć, że w duszpasterstwie zbyt rzadko mówi się o uzdrowieniu w kontekście ewangelizacji. Czasem można mieć wrażenie, że ewangelizacja to tylko głoszenie pewnych idei, które są wiarygodne. Jednak dopiero doświadczenie Boga przez łaskę duchowego lub fizycznego uzdrowienia przynosi prawdziwe ożywienie wiary i łaskę zbawienia. Dotychczasowe doświadczenie pokazuje, że tam, gdzie posługuje się modlitwą o uzdrowienie, następuje rozwój duchowy grupy. Nie chodzi w tym przypadku o samo tylko uzdrowienie, ale o wzrost wiary i głębokie przekonanie uczestników tych modlitw, że Chrystus jest pośród swego ludu i nas zbawia. Taką prawidłowość poświadczają również liczne sanktuaria, w których ludzie oczekują doświadczenia obecności Boga przez łaskę uzdrowienia. Chociaż te spektakularne, zewnętrzne uzdrowienia spotykamy dość rzadko lub nie wiemy o nich, to tych wewnętrznych uzdrowień jest wiele. Tym należy chyba tłumaczyć liczne pielgrzymki, które zmierzają do sanktuariów Maryjnych. Na pewno są one jakimś znakiem i wyrazem ludzkich oczekiwań wobec Boga. Podobnie jak podczas publicznej działalności Jezusa, tak dzisiaj ludzie szukają uzdrowienia ze swoich chorób.

Charyzmat uzdrawiania w praktyce duszpasterskiej – nadzieje i obawy. Odnowa, przez spontaniczne odkrywanie tego charyzmatu, daje świadectwo i zachęca do refleksji nad związkiem, jaki zachodzi między uzdrowieniem a życiem sakramentalnym, szczególnie między Eucharystią, sakramentem pojednania i namaszczeniem chorych. Stało się to tak wyraźne, że Kongregacja Nauki Wiary wydała Instrukcję o modlitwach o uzdrowienie od Boga. Zaangażowanie się tak poważnej instytucji Kościoła w tę kwestię może prowadzić do wniosku, że spontaniczność w tej posłudze oraz pomieszanie porządku liturgicznego i pozaliturgicznego, w praktyce spowodowały pewne nadużycia. Dlatego, przy wyjaśnianiu tych zależności, należy przede wszystkim odnosić się do tego dokumentu. Czytamy tam: „Ci, którzy przygotowują wspomniane spotkanie liturgiczne w intencji uzdrowienia, przed przystąpieniem do jego realizacji winni stosować się do tych norm [...]. Pozaliturgiczne modlitwy o uzdrowienie winny być prowadzone w odmienny sposób od celebracji liturgicznych, na przykład, spotkania modlitewne lub na czytanie Słowa Bożego [...] należy uważać, by nie mieszać tych wolnych modlitw pozaliturgicznych z właściwymi celebracjami liturgicznymi”. Nie ma już wątpliwości, że istnieje istotna różnica między sakramentem, którego udziela kapłan, a posługą modlitewną grupy osób. Obecnie możemy przypuszczać, że okres nieporozumień jest za nami. Odpowiedzialność za prawidłowo prowadzone modlitwy o uzdrowienie spoczywa na księżach opiekunach i liderach grup.

Trzeba jednocześnie przyznać, że ożywiona praktyka modlitwy o uzdrowienie w grupach modlitewnych przyczyniła się do zajęcia oficjalnego stanowiska przez Kościół. Do tej pory modlitwa taka była prowadzona wyłącznie na zasadzie osobistego doświadczenia duszpasterzy i członków grup modlitewnych. Dlatego nie można się dziwić, że doświadczenia te były różne, również negatywne.
Mając na uwadze to, co było dotychczas powiedziane, trzeba podkreślić, że odkrywanie charyzmatu uzdrowienia w środowisku Odnowy w Polsce dokonywało się pod wpływem doświadczenia protestanckich ruchów zielonoświątkowych. Doświadczenia te były często przyjmowane bezkrytycznie i w dobrej wierze wprowadzane w obieg grup modlitewnych. Jeżeli uwzględnimy historyczne aspekty wiary w uzdrowienia, to okaże się, że problem braku wiary w cuda, w tym także w uzdrowienia, występował silniej w protestantyzmie niż w katolicyzmie. Wiele nurtów protestantyzmu wyznawało, że czas cudów i darów duchowych skończył się wraz ze śmiercią Apostołów, a liczne w ciągu wieków katolickie świadectwa o cudach oraz uzdrowieniach uznawano za dowód katolickiego fanatyzmu. Tymczasem w katolicyzmie wiara w możliwość czynienia cudów przez Boga zawsze istniała w Kościele i stała się przedmiotem, oficjalnego nauczania. Wraz z rozwojem duchowości pentakostalnej w protestantyzmie nastąpiła radykalna zmiana przekonania, że Bóg może objawiać swoją moc uzdrowienia także dzisiaj. Sam Duch Święty jakby upomniał się o wiarę, która zakłada żywą obecność Boga poprzez znaki i cuda.

Wydaje się, że wraz z falą duchowości pentakostalnej w nurcie protestanckim, nastąpił niezwykły zalew łatwowierności w tej materii. Bp Andrzej Siemieniewski w książce Ochrzczeni w jednym duchu pisze: „W niezwykle wpływowej w swoim czasie książce Ewangelizacja w mocy, ze znamiennym podtytułem: Znaki i cuda dziś, John Wimber niedwuznacznie sugerował, że codzienną normą życia ma być uzdrowienie z każdej choroby, a brak uzdrowienia jest jakimś rzadkim wyjątkiem. Pisał np., że tylko «w niektórych przypadkach Bóg nie uzdrawia». Przy ciągnącym się przez dziesiątki stron opisie wielu cudownych wydarzeń na świecie informacja o tym, że jednak «tysiące nie były uzdrawiane», jest zaledwie pojedynczą notatką dodaną przelotnie w nawiasie”. Brak jakiejkolwiek tradycji w tym względzie w kościołach protestanckich prowadził pojedynczych ewangelizatorów do nadinterpretacji osobistych doświadczeń, a niekiedy do przekłamań. Natomiast Kościół katolicki, odwołując się do wielowiekowej Tradycji, zawsze podchodził do tych zjawisk z właściwą sobie ostrożnością i krytyką. Dlatego Dokumenty z Malines mówią wprost: „Kiedy będziemy unikać mówienia o uzdrowieniach w sposób nieodpowiedzialny i wyniosły, świadectwa te będą prawdziwie budujące dla całych grup modlitewnych”. Uzdrowienie najczęściej kojarzono wyłącznie ze sferą fizyczną. Tymczasem obejmuje ono również sferę duchową lub psychiczną. Wspomniane Dokumenty z Malines, na ten temat mówią wyraźnie: „Przedmiotem posług uzdrawiania są uzdrowienia natury zarówno fizycznej, jak i duchowej. Nie powinno się zabiegać wyłącznie o uzdrowienie fizyczne. Podobnie należy unikać publicznego świadectwa o uzdrowieniu, jeśli nie towarzyszy mu wiarygodne orzeczenie lekarskie”. Kiedy uświadomimy sobie, że wskazania Dokumentów z Malines ukazały się już ponad 30 lat temu, łatwiej zrozumiemy, jak są one ważne dla właściwego rozwoju Odnowy w Duchu Świętym i ciągle aktualne dzisiaj.

W tym kontekście odkrywanie charyzmatu uzdrowienia w grupach modlitewnych znajduje dobrą atmosferę, bowiem jest ubogacone o dotychczasowe doświadczenie Kościoła. Nie jest to doświadczenie jednej tylko osoby, ale wielowiekowa tradycja, która ujawnia prawdziwe działanie Ducha. Idąc dalej, w Odnowie panuje już powszechne przekonanie, że uzdrawianie jako charyzmat, nie powinno być przeciwstawiane opiece lekarskiej. Zarówno charyzmat uzdrawiania, jak i nauki medyczne, są narzędziami w ręku uzdrawiającego Boga. Należy wystrzegać się biblijnego fundamentalizmu, gdyż byłoby to przeszkodą we właściwym docenianiu tego charyzmatu. Do błędnych postaw należy również zaliczyć przekonanie, że posługa uzdrawiania wyklucza tajemnicę odkupieńczego cierpienia. Był czas, kiedy w grupach modlitewnych, za sugestiami niektórych autorów protestanckich, cierpienie i choroby traktowano jako karę za grzechy. Uwolnienie się od grzechów miało przynosić automatycznie uzdrowienie z każdej choroby. Takie traktowanie charyzmatu uzdrowienia było sprzeczne z nauką Kościoła na temat choroby i cierpienia. Posługującemu charyzmatem uzdrowienia, potrzebna jest z jednej strony głęboka wiara, że Bóg może uzdrowić daną osobę, a z drugiej pokora, że nie jesteśmy źródłem uzdrowienia, a tylko narzędziem w ręku Boga. To On ostatecznie decyduje, jak i kiedy uzdrowienie nastąpi.

Kolejnym zagadnieniem, które wymaga poruszenia, to zaangażowanie się księży i osób świeckich w modlitwę o uzdrowienie. Najpierw trzeba stwierdzić, że sakrament chorych nie wyczerpuje modlitwy za chorych. Działanie łaski Bożej znajduje niezliczone drogi, aby dotrzeć do osób, które proszą Boga o uzdrowienie. W takiej posłudze, w szerokim znaczeniu, każdy może znaleźć swoje miejsce. Wystarczy wiara, aby modlić się o uzdrowienie. Dotyczy to przede wszystkim takich sytuacji, w których modlitwy wyrażane są publicznie.

Jednak charyzmat uzdrowienia, który dotyczy niektórych osób, powinien być rozeznany we wspólnocie. Osoby posługujące modlitwą o uzdrowienie winny posiadać głębsze doświadczenie modlitewne, odznaczać się dobrą znajomością nauki Kościoła na ten temat. Zauważa się jednak brak osób posługujących taką modlitwą, zarówno świeckich, jak i duchownych. Może wynika to z tego, że modlitwa ta nie jest stosowana powszechnie w Kościele. Może to także być skutkiem braku wiary i wewnętrznego przekonania, że Bóg rzeczywiście uzdrawia i objawia swoje Królestwo w ten sposób. Potrzebna jest po prostu odwaga i pokora, aby zacząć modlić się w ten sposób.

Ks. Jarosław Święcicki

Ks. Jarosław Święcicki jest koordynatorem Odnowy w Duchu Świętym Diecezji Legnickiej, Asystentem Diecezjalnej Rady Ruchów Katolickich oraz administratorem Parafii św. Michała Archanioła w Polkowicach.

Artykuł pochodzi z Zeszytów Odnowy w Duchu Świętym 1 (82)/2006.

W tym temacie polecamy książkę o. Toma Forresta "Jezus Chrystus uzdrowiciel mojej osoby". Więcej - kliknij tutaj.

poniedziałek, 25 stycznia 2010

Św. Pawle, módl się za mnie, by i mnie Jezus otworzył oczy



Dz 26, 16b-18

Ukazałem się tobie po to, aby ustanowić cię sługą i świadkiem tego, co zobaczyłeś, i tego, co ci objawię. Obronię cię przed ludem i przed poganami, do których cię posyłam, abyś otworzył im oczy i odwrócił od ciemności do światła, od władzy szatana do Boga. Aby przez wiarę we Mnie otrzymali odpuszczenie grzechów i dziedzictwo ze świętymi.

niedziela, 24 stycznia 2010

RÓŻANIEC BIBLIJNY czyli prawdziwy ;)

TAJEMNICE RADOSNE

Tajemnica I: Zwiastowanie

...Jezus, któregoś Ty, Dziewico, poczęła z Ducha Świętego[ dopowiedzenie ]

Ojcze nasz...

1. Posłał Bóg anioła Gabriela do Dziewicy; a Dziewicy było na imię Maryja. (Lk 1: 26-27)

Zdrowaś Maryjo

2. Anioł rzekł do Maryi: « Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą ». (Lk 1: 28)

Zdrowaś Maryjo

3. Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co miałoby znaczyć to pozdrowienie. (Lk 1: 29)

Zdrowaś Maryjo

4. Anioł rzekł do Niej: « Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga ». (Lk 1: 30)

Zdrowaś Maryjo

5. « Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus ». (Lk 1: 31)

Zdrowaś Maryjo

6. « Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Jego panowaniu nie będzie końca ». (Lk 1: 32-33)

Zdrowaś Maryjo

7. Maryja rzekła do anioła: « Jakże się to stanie, skoro nie znam męża? » (Lk 1: 34)

Zdrowaś Maryjo

8. « Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię » (Lk 1: 35)

Zdrowaś Maryjo

9. « Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym ». (Lk 1: 35)

Zdrowaś Maryjo

10. Na to rzekła Maryja: « Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według twego słowa! » (Lk 1: 38)

Zdrowaś Maryjo Chwała Ojcu...
--------------------------------------------------

Tajemnica II: Nawiedzenie św. Elżbiety

...Jezus, któregoś Ty, Dziewico, zaniosła do św. Elżbiety[ dopowiedzenie ]

Ojcze nasz...

1. W tym czasie Maryja wybrala się i poszła z pośpiechem w góry. Weszła do domu Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę. (Lk 1: 39-40)

Zdrowaś Maryjo

2. Gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, a Duch Święty napełnił Elżbietę. (Lk 1: 41)

Zdrowaś Maryjo

3. Wydała ona okrzyk i powiedziala: « Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona ». (Lk 1: 42)

Zdrowaś Maryjo

4. « Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana ». (Lk 1: 45)

Zdrowaś Maryjo

5. Wtedy Maryja rzekła: « Wielbi dusza moja Pana, i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy. Bo wejrzał na uniżenie Służebnicy swojej ». (Lk 1: 46-48)

Zdrowaś Maryjo

6. « Oto bowiem błogosławić mnie będą odtąd wszystkie pokolenia, gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny ». (Lk 1: 48-49)

Zdrowaś Maryjo

7. « Święte jest Jego imię -- a swoje miłosierdzie na pokolenia i pokolenia [zachowuje] dla tych, co się Go boją ». (Lk 1: 49-50)

Zdrowaś Maryjo

8. « On przejawia moc ramienia swego, rozprasza [ludzi] pyszniących się zamysłami serc swoich ». (Lk 1: 51)

Zdrowaś Maryjo

9. « Strąca władców z tronu, a wywyższa pokornych ». (Lk 1: 52)

Zdrowaś Maryjo

10. « Głodnych nasyca dobrami, a bogatych z niczym odprawia ». (Lk 1: 53)

Zdrowaś Maryjo Chwała Ojcu...
--------------------------------------------------

Tajemnica III: Narodzenie

...Jezus, któregoś Ty, Dziewico, porodziła w Betlejem. [ dopowiedzenie ]

Ojcze nasz...

1. Kiedy Maryja z Józefem przebywali w Betlejem, nadszedł dla Maryi czas rozwiązania. (Lk 2: 6)

Zdrowaś Maryjo

2. Porodziła swego pierworodnego Syna i owinęła Go w pieluszki. (Lk 2: 7)

Zdrowaś Maryjo

3. Położyła Dziecię w żłobie, gdyż nie było dla nich miejsca w gospodzie. (Lk 2: 7)

Zdrowaś Maryjo

4. W tej samej okolicy przebywali w polu pasterze. Naraz stanął przy nich anioł Pański, a oni bardzo się przestraszyli. (Lk 2: 8-9)

Zdrowaś Maryjo

5. « Nie bójcie się! Oto zwiastuję wam radość wielką, która będzie udziałem całego narodu ». (Lk 2: 10)

Zdrowaś Maryjo

6. « Dziś w mieście Dawida narodził się wam Zbawiciel, którym jest Chrystus, Pan ». (Lk 2: 11)

Zdrowaś Maryjo

7. « Chwała Bogu na wysokościach, a na ziemi pokój ludziom Jego upodobania ». (Lk 2: 14)

Zdrowaś Maryjo

8. Przybyli także Mędrcy ze Wschodu. Weszli do domu i zobaczyli Dziecię z Matką Jego. (Mt 2: 1,11)

Zdrowaś Maryjo

9. Upadli na twarz i oddali Mu pokłon. I otworzywszy swe skarby, ofiarowali Mu dary: złoto, kadzidło i mirrę. (Mt 2: 11)

Zdrowaś Maryjo

10. Maryja zachowywala wszystkie te sprawy i rozważała je w swoim sercu. (Lk 2: 19)

Zdrowaś Maryjo Chwała Ojcu...
--------------------------------------------------

Tajemnica IV: Ofiarowanie

...Jezus, któregoś Ty, Dziewico, ofiarowała w świątyni. [ dopowiedzenie ]

Ojcze nasz...

1. Maryja i Józef, według Prawa Mojżeszowego, przynieśli Dziecię do Jerozolimy, aby Je przedstawić Panu. (Lk 2: 22)

Zdrowaś Maryjo

2. Żył w Jerozolimie człowiek, imieniem Symeon. Był to człowiek sprawiedliwy i pobożny. (Lk 2: 25)

Zdrowaś Maryjo

3. Duch Święty spoczywał na nim i objawił mu, że nie ujrzy śmierci, aż zobaczy Mesjasza Pańskiego. (Lk 2: 26)

Zdrowaś Maryjo

4. Gdy Rodzice wnosili Dzieciątko Jezus, on wziął je w objęcia i błogosławił Boga. (Lk 2: 27-28)

Zdrowaś Maryjo

5. « Teraz, o Władco, pozwól odejść słudze Twemu w pokoju, według Twojego słowa ». (Lk 2: 29)

Zdrowaś Maryjo

6. « Bo oczy moje ujrzały Twoje zbawienie, któreś przygotował wobec wszystkich narodów ». (Lk 2: 30-31)

Zdrowaś Maryjo

7. « Światło na oświecenie pogan i chwałę ludu Twego, Izraela ». (Lk 2: 32)

Zdrowaś Maryjo

8. Symeon rzekł do Maryi, Matki Jego:« Oto Ten przeznaczony jest na upadek i na powstanie wielu w Izraelu, i na znak, któremu sprzeciwiać się będą ». (Lk 2: 34)

Zdrowaś Maryjo

9. « Aby na jaw wyszły zamysły serc wielu, również Twoją duszę miecz przeniknie ». (Lk 2: 35)

Zdrowaś Maryjo

10. Potem wrócili do Galilei, do swego miasta -- Nazaret. Dziecię zaś rosło i nabierało mocy, napełniając się mądrością, a łaska Boża spoczywała na Nim. (Lk 2: 39-40)

Zdrowaś Maryjo Chwała Ojcu...
--------------------------------------------------

Tajemnica V: Znalezienie

...Jezus, któregoś Ty, Dziewico, znalazła w świątyni. [ dopowiedzenie ]

Ojcze nasz...

1. Gdy Jezus miał lat dwanaście, [ On i Jego rodzice ] udali się do Jerozolimy na Święto Paschy. (Lk 2: 41-42)

Zdrowaś Maryjo

2. Kiedy wracali po skończonych uroczystościach, został Jezus w Jerozolimie, a tego nie zauważyli Jego Rodzice. (Lk 2: 43)

Zdrowaś Maryjo

3. Wrócili do Jerozolimy szukając Jezusa, ale dopiero po trzech dniach odnaleźli Go w świątyni. (Lk 2: 45-46)

Zdrowaś Maryjo

4. Siedział między nauczycielami,przysłuchiwał się im i zadawał pytania. (Lk 2: 46)

Zdrowaś Maryjo

5. Wszyscy, którzy Go słuchali, byli zdumieni bystrością Jego umysłu i odpowiedziami. (Lk 2: 47)

Zdrowaś Maryjo

6. « Synu, czemuś nam to uczynił? Oto ojciec Twój i ja z bólem serca szukaliśmy Ciebie ». (Lk 2: 48)

Zdrowaś Maryjo

7. « Czemuście Mnie szukali? Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mego Ojca? » (Lk 2: 49)

Zdrowaś Maryjo

8. Oni jednak nie zrozumieli tego, co im powiedział. (Lk 2: 50)

Zdrowaś Maryjo

9. Potem poszedł z nimi i wrócił do Nazaretu; i był im poddany. (Lk 2: 51)

Zdrowaś Maryjo

10. Jezus czynił postępy w mądrości, w latach i w łasce u Boga i u ludzi. (Lk 2: 52)

Zdrowaś Maryjo Chwała Ojcu...
--------------------------------------------------

* * * *
TAJEMNICE ŚWIATŁA

Tajemnica I: Chrzest Jezusa w Jordanie

...Jezus, który przyjął chrzest Janowy [ dopowiedzenie ]

Ojcze nasz...

1. Ja was chrzczę wodą dla nawrócenia; lecz Ten, który idzie za mną, mocniejszy jest ode mnie (Mt 3:11)

Zdrowaś Maryjo

2.Nie jestem godzien rozwiązać [Mu] rzemyka u sandałów. (Lk 3:16)

Zdrowaś Maryjo

3. On was chrzcić będzie Duchem Świętym i ogniem. (Mt 3:11)

Zdrowaś Maryjo

4. Ma On wiejadło w ręku dla oczyszczenia swego omłotu: pszenicę zbierze do spichlerza, a plewy spali w ogniu nieugaszonym (Lk 3:17)

Zdrowaś Maryjo

5. Wtedy przyszedł Jezus z Galilei nad Jordan do Jana, żeby przyjąć chrzest od niego (Mt 3:13)

Zdrowaś Maryjo

6. Lecz Jan powstrzymywał Go, mówiąc: To ja potrzebuję chrztu od Ciebie, a Ty przychodzisz do mnie? (Mt 3:14)

Zdrowaś Maryjo

7. Jezus mu odpowiedział: Pozwól teraz, bo tak godzi się nam wypełnić wszystko, co sprawiedliwe. Wtedy Mu ustąpił. (Mt 3:15)

Zdrowaś Maryjo

8. A gdy Jezus został ochrzczony, natychmiast wyszedł z wody. A oto otworzyły Mu się niebiosa i ujrzał Ducha Bożego zstępującego jak gołębicę i przychodzącego na Niego (Mt 3:16)

Zdrowaś Maryjo

9. A głos z nieba mówił: Ten jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie (Mt 3:17)

Zdrowaś Maryjo

10. Ja to ujrzałem i daję świadectwo, że On jest Synem Bożym (J 1:34)

Zdrowaś Maryjo Chwała Ojcu...
--------------------------------------------------


Tajemnica II: Gody w Kanie Galilejskiej

...Jezus, który dla nas wodę przemienia w wino. [ dopowiedzenie ]

Ojcze nasz...

1. Trzeciego dnia odbywało się wesele w Kanie Galilejskiej i była tam Matka Jezusa. (J 2: 1)

Zdrowaś Maryjo

2. Zaproszono na to wesele także Jezusa i Jego uczniów. (J 2: 2)

Zdrowaś Maryjo

3. A kiedy zabrakło wina, Matka Jezusa mówi do Niego: Nie mają już wina. (J 2: 3)

Zdrowaś Maryjo

4. Jezus Jej odpowiedział: Czyż to moja lub Twoja sprawa, Niewiasto? Czyż jeszcze nie nadeszła godzina moja? (J 2: 4)

Zdrowaś Maryjo

5. Wtedy Matka Jego powiedziała do sług: Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie. (J 2: 5)

Zdrowaś Maryjo

6. Stało zaś tam sześć stągwi kamiennych przeznaczonych do żydowskich oczyszczeń, z których każda mogła pomieścić dwie lub trzy miary. (J 2: 6)

Zdrowaś Maryjo

7. Rzekł do nich Jezus: Napełnijcie stągwie wodą! I napełnili je aż po brzegi. (J 2: 7)

Zdrowaś Maryjo
8. Potem do nich powiedział: Zaczerpnijcie teraz i zanieście staroście weselnemu! Oni zaś zanieśli. (J 2: 8)

Zdrowaś Maryjo

9. A gdy starosta weselny skosztował wody, która stała się winem - nie wiedział bowiem, skąd ono pochodzi, ale słudzy, którzy czerpali wodę, wiedzieli - przywołał pana młodego i powiedział do niego: Każdy człowiek stawia najpierw dobre wino, a gdy się napiją, wówczas gorsze. Ty zachowałeś dobre wino aż do tej pory. (J 2: 9-10)

Zdrowaś Maryjo

10. Taki to początek znaków uczynił Jezus w Kanie Galilejskiej. Objawił swoją chwałę i uwierzyli w Niego Jego uczniowie. (J 2: 11)

Zdrowaś Maryjo Chwała Ojcu...
--------------------------------------------------


Tajemnica III: Głoszenie Dobrej Nowiny o Królestwie Bożym i nawrócenia

...Jezus, bo objawił Królestwo, które już nadeszło. [ dopowiedzenie ]

Ojcze nasz...

1. [Jezus] udał się swoim zwyczajem do synagogi i powstał, aby czytać. Podano Mu księgę proroka Izajasza. Rozwinąwszy księgę, natrafił na miejsce, gdzie było napisane: Duch Pański spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę (Łk 4: 16-18)

Zdrowaś Maryjo

2. Posłał Mnie, abym więźniom głosił wolność, a niewidomym przejrzenie; abym uciśnionych odsyłał wolnymi, abym obwoływał rok łaski od Pana. (Lk 4: 18-19)

Zdrowaś Maryjo

3. Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię. (Mk 1: 15)

Zdrowaś Maryjo

4. Dlatego powiadam ci: Odpuszczone są jej liczne grzechy, ponieważ bardzo umiłowała. A ten, komu mało się odpuszcza, mało miłuje. (Lk 7: 47)

Zdrowaś Maryjo

5. Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. (J 3: 16)

Zdrowaś Maryjo

6. Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Bogu i względem ciebie, już nie jestem godzien nazywać się twoim synem. Lecz ojciec rzekł: Przynieście szybko najlepszą szatę i dajcie mu pierścień. Będziemy ucztować i bawić się, ponieważ ten mój syn był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł się. (Lk 15: 21-24)

Zdrowaś Maryjo

7. Boga się nie boisz, chociaż tę samą karę ponosisz? My przecież - sprawiedliwie, ale On nic złego nie uczynił. I dodał: Jezu, wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa. Jezus mu odpowiedział: Zaprawdę, powiadam ci: Dziś ze Mną będziesz w raju. (Lk 23: 40-43)

Zdrowaś Maryjo

8. I każdy, kto dla mego imienia opuści dom, braci lub siostry, ojca lub matkę, dzieci lub pole, stokroć tyle otrzyma i życie wieczne odziedziczy. (Mt 19: 29)

Zdrowaś Maryjo

9. Jezus mu odpowiedział: Co jest napisane w Prawie? Jak czytasz? On rzekł: Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całą swoją mocą i całym swoim umysłem; a swego bliźniego jak siebie samego. Jezus rzekł do niego: Dobrześ odpowiedział. To czyń, a będziesz żył. (Łk 10: 26-28)

Zdrowaś Maryjo

10. Powiadam wam: Tak samo w niebie większa będzie radość z jednego grzesznika, który się nawraca, niż z dziewięćdziesięciu dziewięciu sprawiedliwych, którzy nie potrzebują nawrócenia. (Lk 15: 10)

Zdrowaś Maryjo Chwała Ojcu...
--------------------------------------------------


Tajemnica III: Głoszenie Dobrej Nowiny o Królestwie Bożym i nawrócenia (teksty alternatywne)

...Jezus, bo objawił Królestwo, które już nadeszło. [ dopowiedzenie ]

Ojcze nasz...

1. [Jezus] udał się swoim zwyczajem do synagogi i powstał, aby czytać. Podano Mu księgę proroka Izajasza. Rozwinąwszy księgę, natrafił na miejsce, gdzie było napisane: Duch Pański spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę (Łk 4:16-18)

Zdrowaś Maryjo

2. Posłał Mnie, abym więźniom głosił wolność, a niewidomym przejrzenie; abym uciśnionych odsyłał wolnymi, abym obwoływał rok łaski od Pana. (Lk 4:18-19)

Zdrowaś Maryjo

3. Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię. (Mk 1:15)

Zdrowaś Maryjo

4. Jezus odpowiedział: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się ktoś nie narodzi z wody i z Ducha, nie może wejść do królestwa Bożego. To, co się z ciała narodziło, jest ciałem, a to, co się z Ducha narodziło, jest duchem. (J 3:5-6)

Zdrowaś Maryjo

5. Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. (J 3:16)

Zdrowaś Maryjo

6. Kto wierzy w Syna, ma życie wieczne; kto zaś nie wierzy Synowi, nie ujrzy życia, lecz grozi mu gniew Boży. (J 3:36)

Zdrowaś Maryjo

7. A oto podszedł do Niego pewien człowiek i zapytał: Nauczycielu, co dobrego mam czynić, aby otrzymać życie wieczne? Odpowiedział mu: Dlaczego
Mnie pytasz o dobro? Jeden tylko jest Dobry. A jeśli chcesz osiągnąć życie, zachowaj przykazania. (Mt 19:16-17)

Zdrowaś Maryjo

8. I każdy, kto dla mego imienia opuści dom, braci lub siostry, ojca lub matkę, dzieci lub pole, stokroć tyle otrzyma i życie wieczne odziedziczy. (Mt 19:29)

Zdrowaś Maryjo

9. Jezus mu odpowiedział: Co jest napisane w Prawie? Jak czytasz? On rzekł: Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całą swoją mocą i całym swoim umysłem; a swego bliźniego jak siebie samego. Jezus rzekł do niego: Dobrześ odpowiedział. To czyń, a będziesz żył. (Łk 10:26-28)
Zdrowaś Maryjo

10. Gdy Syn Człowieczy przyjdzie w swej chwale i wszyscy aniołowie z Nim, wtedy zasiądzie na swoim tronie pełnym chwały. Owce postawi po prawej, a kozły po swojej lewej stronie. Wtedy odezwie się Król do tych po prawej stronie: Pójdźcie, błogosławieni Ojca mojego, weźcie w posiadanie królestwo, przygotowane wam od założenia świata! (Mt 25:31,33-34)
Zdrowaś Maryjo

Chwała Ojcu...
--------------------------------------------------


Tajemnica IV: Przemienienie na górze Tabor

...Jezus, który przemienił się wobec Apostołów. [ dopowiedzenie ]

Ojcze nasz...

1. Po sześciu dniach Jezus wziął z sobą Piotra, Jakuba i Jana i zaprowadził ich samych osobno na górę wysoką. (Mk 9:2)

Zdrowaś Maryjo

2. Tam przemienił się wobec nich. Jego odzienie stało się lśniąco białe tak, jak żaden folusznik na ziemi wybielić nie zdoła. (Mk 9:2-3)

Zdrowaś Maryjo

3. I ukazał się im Eliasz z Mojżeszem, którzy rozmawiali z Jezusem. (Mk 9:4)

Zdrowaś Maryjo

4. Wtedy Piotr rzekł do Jezusa: Rabbi, dobrze, że tu jesteśmy; postawimy trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza. (Mk 9:5)

Zdrowaś Maryjo

5. Gdy jeszcze to mówił, zjawił się obłok i osłonił ich; zlękli się, gdy [tamci] weszli w obłok. (Lk 9:34)

Zdrowaś Maryjo

6. Z obłoku odezwał się głos: To jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie, Jego słuchajcie! (Mt 17:5)

Zdrowaś Maryjo

7. Uczniowie, słysząc to, upadli na twarz i bardzo się zlękli. (Mt 17:6)

Zdrowaś Maryjo

8. A Jezus zbliżył się do nich, dotknął ich i rzekł: Wstańcie, nie lękajcie się! (Mt 17:7)

Zdrowaś Maryjo

9. Gdy podnieśli oczy, nikogo nie widzieli, tylko samego Jezusa. (Mt 17:8)

Zdrowaś Maryjo

10. A gdy schodzili z góry, Jezus przykazał im mówiąc: Nie opowiadajcie nikomu o tym widzeniu, aż Syn Człowieczy zmartwychwstanie. (Mt 17:9)

Zdrowaś Maryjo Chwała Ojcu...
--------------------------------------------------


Tajemnica V: Ustanowienie Eucharystii

...Jezus, który karmi nas Ciałem Swoim. [ dopowiedzenie ]

Ojcze nasz...

1. Rzekł do nich Jezus: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Nie Mojżesz dał wam chleb z nieba, ale dopiero Ojciec mój da wam prawdziwy chleb z nieba. Albowiem chlebem Bożym jest Ten, który z nieba zstępuje i życie daje światu. (J 6: 32-33)

Zdrowaś Maryjo

2. Rzekli więc do Niego: Panie, dawaj nam zawsze tego chleba! Odpowiedział im Jezus: Jam jest chleb życia. Kto do Mnie przychodzi, nie będzie łaknął; a kto we Mnie wierzy, nigdy pragnąć nie będzie. (J 6: 34-35)

Zdrowaś Maryjo

3. Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto /we Mnie/ wierzy, ma życie wieczne. Jam jest chleb życia. Ojcowie wasi jedli mannę na pustyni i pomarli. To jest chleb, który z nieba zstępuje: kto go spożywa, nie umrze. (J 6: 47-50)

Zdrowaś Maryjo

4. Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki. Chlebem, który Ja dam, jest moje ciało za życie świata. (J 6: 51)

Zdrowaś Maryjo

5. Sprzeczali się więc między sobą Żydzi mówiąc: Jak On może nam dać /swoje/ ciało do spożycia? (J 6: 52)

Zdrowaś Maryjo

6. Rzekł do nich Jezus: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeżeli nie będziecie spożywali Ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie. (J 6: 53)

Zdrowaś Maryjo

7. Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym. Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a Krew moja jest prawdziwym napojem. (J 6: 54-55)

Zdrowaś Maryjo

8. Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim. Jak Mnie posłał żyjący Ojciec, a Ja żyję przez Ojca, tak i ten, kto Mnie spożywa, będzie żył przeze Mnie. (J 6: 56-57)

Zdrowaś Maryjo

9. To jest chleb, który z nieba zstąpił - nie jest on taki jak ten, który jedli wasi przodkowie, a poumierali. Kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki. (J 6: 58)

Zdrowaś Maryjo

10. A spośród Jego uczniów, którzy to usłyszeli, wielu mówiło: Trudna jest ta mowa. Któż jej może słuchać? Odtąd wielu uczniów Jego odeszło i już z Nim nie chodziło. Rzekł więc Jezus do Dwunastu: Czyż i wy chcecie odejść? Odpowiedział Mu Szymon Piotr: Panie, do kogóż pójdziemy? Ty masz słowa życia wiecznego. (J 6: 60, 66-68)

Zdrowaś Maryjo Chwała Ojcu...
--------------------------------------------------

* * * *
TAJEMNICE BOLESNE

Tajemnica I: Modlitwa w Ogrójcu

...Jezus, który za nas znosił udrękę w Ogrodzie Oliwnym.[ dopowiedzenie ]

Ojcze nasz...

1. Wtedy przyszedł Jezus z uczniami do ogrodu, zwanego Getsemani, począł się smucić i odczuwać trwogę. (Mt 26: 36-37)

Zdrowaś Maryjo

2. Rzekł do nich: « Smutna jest dusza moja aż do śmierci; zostańcie tu i czuwajcie ze mną! » (Mt 26: 38)

Zdrowaś Maryjo

3. Później oddalił się od nich, upadł na kolana i modlił się. (Lk 22: 41)

Zdrowaś Maryjo

4. « Ojcze, jeśli chcesz, zabierz ode Mnie ten kielich! Jednak nie moja wola, lecz Twoja niech się stanie! » (Lk 22: 42)

Zdrowaś Maryjo

5. Wtedy ukazał Mu się anioł z nieba i umacniał Go. (Lk 22: 43)

Zdrowaś Maryjo

6. Pogrążony w udręce jeszcze usilniej się modlił. (Lk 22: 44)

Zdrowaś Maryjo

7. Jego pot był jak gęste krople krwi, sączące się na ziemię. (Lk 22: 44)

Zdrowaś Maryjo

8. Potem przyszedł do uczniów i zastał ich śpiących. Rzekł więc: « Tak, jednej godziny nie mogliście czuwać ze mną? » (Mt 26: 40)

Zdrowaś Maryjo

9. « Duch wprawdzie jest ochoczy, ale ciało słabe ». (Mt 26: 41)

Zdrowaś Maryjo

10. « Czuwajcie i módlcie się, abyście nie ulegli pokusie ». (Mt 26: 41)

Zdrowaś Maryjo Chwała Ojcu...
--------------------------------------------------

Tajemnica II: Biczowanie

...Jezus, który za nas został ubiczowany.[ dopowiedzenie ]

Ojcze nasz...

1. Kazali Jezusa związanego odprowadzić i wydali Go Piłatowi. Piłat zapytał Go: « Czy Ty jesteś królem żydowskim? » (Mk 15: 1-2)

Zdrowaś Maryjo

2. Odpowiedział Jezus: « Królestwo moje nie jest z tego świata ». Piłat zatem powiedział do Niego: « A więc jesteś królem? » (J 18: 36-37)

Zdrowaś Maryjo

3. « Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie. Każdy, kto jest z prawdy, słucha mojego głosu ». (J 18: 37)

Zdrowaś Maryjo

4. Rzekł do Niego Piłat: « Cóż to jest prawda? » To powiedziawszy wyszedł powtórnie do Żydów i rzekł do nich: « Ja nie znajduję w Nim żadnej winy ». (J 18: 38)

Zdrowaś Maryjo

5. « Każę Go więc wychłostać i uwolnię ». Wówczas Piłat wziął Jezusa i kazał Go ubiczować. (Lk 23: 16; J 19: 1)

Zdrowaś Maryjo

6. Wzgardzony i odepchnięty przez ludzi, Mąż boleści, oswojony z cierpieniem. (Iz 53: 3)

Zdrowaś Maryjo

7. Dręczono Go, lecz sam się dał gnębić. Jak baranek na rzeź prowadzony. (Iz 53: 7)

Zdrowaś Maryjo

8. On był przebity za nasze grzechy, zdruzgotany za nasze winy. (Iz 53: 3)

Zdrowaś Maryjo

9. On się obarczył naszym cierpieniem, dźwigał nasze boleści. (Iz 53: 4)

Zdrowaś Maryjo

10. Spadła Nań chłosta zbawienna dla nas, a w Jego ranach jest nasze zdrowie. (Iz 53: 5)

Zdrowaś Maryjo Chwała Ojcu...
--------------------------------------------------

Tajemnica III: Cierniem ukoronowanie

...Jezus, który za nas został cierniem ukoronowany.[ dopowiedzenie ]

Ojcze nasz...

1. Żołnierze zaprowadzili Jezusa do pretorium. Rozebrali Go z szat i narzucili na Niego płaszcz szkarłatny. (Mk 15: 16; Mt 27: 28)

Zdrowaś Maryjo

2. Uplótłszy wieniec z ciernia włożyli Mu na głowę, a do prawej ręki dali Mu trzcinę. (Mt 27: 29)

Zdrowaś Maryjo

3. Potem przyklękali przed Nim i szydzili z Niego, mówiąc: « Witaj, Królu Żydowski! » (Mt 27: 29)

Zdrowaś Maryjo

4. Przy tym pluli na Niego, brali trzcinę i bili Go po głowie. (Mt 27: 30)

Zdrowaś Maryjo

5. Piłat wziął wodę i umył ręce wobec tłumu, mówiąc: « Nie jestem winny krwi tego Sprawiedliwego. To wasza rzecz ». (Mt 27: 24)

Zdrowaś Maryjo

6. Jezus wyszedł na zewnątrz, w koronie cierniowej i płaszczu purpurowym. (J 19: 5)

Zdrowaś Maryjo

7. Piłat rzekł do Żydów: « Oto król wasz! » A oni krzyczeli: « Precz! Precz! Ukrzyżuj Go! » (J 19: 14-15)

Zdrowaś Maryjo

8. « Cóż złego uczynił? » Lecz oni jeszcze głośniej krzyczeli: « Ukrzyżuj Go! » (Mk 15: 14)

Zdrowaś Maryjo

9. « Czyż króla waszego mam ukrzyżować? » Odpowiedzieli arcykapłani: « Poza Cezarem nie mamy króla ». (J 19: 15)

Zdrowaś Maryjo

10. Wtedy Piłat, chcąc zadowolić tłum, wydał Jezusa na ukrzyżowanie. (Mk 15: 15)

Zdrowaś Maryjo Chwała Ojcu...
--------------------------------------------------

Tajemnica IV: Dźwiganie krzyża

...Jezus, który za nas dźwigał krzyż na Golgotę.[ dopowiedzenie ]

Ojcze nasz...

1. Wyprowadzili Jezusa na zewnątrz, aby Go ukrzyżować. (Mk 15: 20)

Zdrowaś Maryjo

2. Zatrzymali niejakiego Szymona z Cyreny, włożyli na niego krzyż, aby go niósł za Jezusem. (Lk 23: 26)

Zdrowaś Maryjo

3. « Weźcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie ». (Mt 11: 29)

Zdrowaś Maryjo

4. « Ponieważ jestem cichy i pokorny sercem ». (Mt 11: 29)

Zdrowaś Maryjo

5. « A znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem jarzmo moje jest słodkie, a moje brzemię lekkie ». (Mt 11: 29-30)

Zdrowaś Maryjo

6. Szło za Nim mnóstwo ludu, także kobiet, które zawodziły i płakały nad Nim. (Lk 23: 27)

Zdrowaś Maryjo

7. Jezus zwrócił się do nich i rzekł: « Córki jerozolimskie, nie płaczcie nade Mną; płaczcie raczej nad sobą i nad waszymi dziećmi ». (Lk 23: 28)

Zdrowaś Maryjo

8. « Jeśli z zielonym drzewem to czynią, cóż się stanie z suchym? » (Lk 23: 31)

Zdrowaś Maryjo

9. « Jeśli kto chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie ». (Lk 9: 23)

Zdrowaś Maryjo

10. « Jeśli kto chce iść za Mną, nich co dnia bierze krzyż swój i niech Mnie naśladuje! » (Lk 9: 23)

Zdrowaś Maryjo Chwała Ojcu...
--------------------------------------------------

Tajemnica V: Ukrzyżowanie

...Jezus, który za nas umarł na krzyżu.[ dopowiedzenie ]

Ojcze nasz...

1. Gdy przyszli na miejsce, zwane « Czaszką », tam Go ukrzyżowali. (Lk 23: 33)

Zdrowaś Maryjo

2. Jezus mówił: « Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią ». (Lk 23: 34)

Zdrowaś Maryjo

3. Jeden ze złoczyńców, których [tam] powieszono, rzekł: « Jezu, wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa ». (Lk 23: 39-42)

Zdrowaś Maryjo

4. Jezus mu odpowiedział: « Zaprawdę, powiadam ci: dziś ze Mną będziesz w raju ». (Lk 23: 43)

Zdrowaś Maryjo

5. Obok krzyża Jezusowego stali: Matka Jego i uczeń, którego miłował. (J 19: 25-26)

Zdrowaś Maryjo

6. Jezus rzekł do Matki: « Niewiasto, oto syn Twój ». Następnie rzekł do ucznia: « Oto Matka twoja ». (J 19: 26-27)

Zdrowaś Maryjo

7. I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie. (J 19: 27)

Zdrowaś Maryjo

8. Mrok ogarnął całą ziemię; ziemia zadrżała a zasłona przybytku rozdarła się na dwoje. (Lk 23: 44; Mt 27: 51)

Zdrowaś Maryjo

9. Jezus zawołał donośnym głosem: « Ojcze, w Twoje ręce powierzam ducha mojego ». (Lk 23: 46)

Zdrowaś Maryjo

10. Jezus rzekł: « Wykonało się! » I skłoniwszy głowę oddał ducha. (J 19: 30)

Zdrowaś Maryjo Chwała Ojcu...
--------------------------------------------------

* * * *
TAJEMNICE CHWALEBNE

Tajemnica I: Zmartwychwstanie

...Jezus, który trzeciego dnia zmartwychwstał.[ dopowiedzenie ]

Ojcze nasz...

1. « Zaprawdę, powiadam wam: będziecie płakać i zawodzić, ale smutek wasz zamieni się w radość ». (J 16: 20)

Zdrowaś Maryjo

2. « Znowu was zobaczę, i rozraduje się serce wasze, a radości waszej nikt wam nie zdoła odebrać ». (J 16: 22)

Zdrowaś Maryjo

3. Skoro świt kobiety poszły do grobu, niosąc przygotowane wonności. (Lk 24: 1)

Zdrowaś Maryjo

4. Oto anioł Pański zstąpił z nieba, podszedł, odsunął kamień i usiadł na nim. (Mt 28: 2)

Zdrowaś Maryjo

5. « Wiem, że szukacie Jezusa Ukrzyżowanego. Nie ma Go tu ». (Mt 28: 5-6)

Zdrowaś Maryjo

6. « Zmartwychwstał, jak powiedział. Chodźcie, zobaczcie miejsce, gdzie leżał ». (Mt 26: 6-7)

Zdrowaś Maryjo

7. « Udaje się przed wami do Galilei. Tam Go ujrzycie ». (Mt 28: 7)

Zdrowaś Maryjo

8. One wyszły i uciekły od grobu; z bojaźnią i wielką radością. (Mk 16: 8; Mt 28: 8)

Zdrowaś Maryjo

9. « Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie ». (J 11: 25)

Zdrowaś Maryjo

10. « Każdy, kto żyje i wierzy we mnie, nie umrze na wieki ». (J 11: 26)

Zdrowaś Maryjo Chwała Ojcu...
--------------------------------------------------

Tajemnica II: Wniebowstąpienie

...Jezus, który wstąpił do nieba.[ dopowiedzenie ]

Ojcze nasz...

1. Potem Jezus wyprowadził ich ku Betanii i podniósłszy ręce błogosławił ich. (Lk 24: 50)

Zdrowaś Maryjo

2. I przemówił tymi słowami: « Dana mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi ». (Mt 28: 18)

Zdrowaś Maryjo

3. « Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody ». (Mt 28: 19)

Zdrowaś Maryjo

4. « Udzielajcie im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego ». (Mt 28: 19)

Zdrowaś Maryjo

5. « Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem ». (Mt 28: 20)

Zdrowaś Maryjo

6. « Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony ». (Mk 16: 16)

Zdrowaś Maryjo

7. « Kto nie uwierzy, będzie potępiony ». (Mk 16: 16)

Zdrowaś Maryjo

8. « Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata ». (Mt 28: 20)

Zdrowaś Maryjo

9. Po tych słowach uniósł się w ich obecności w górę i obłok zabrał Go im sprzed oczu. (Dz 1: 9)

Zdrowaś Maryjo

10. Po rozmowie z nimi Pan Jezus został wzięty do nieba i zasiadł po prawicy Boga. (Mk 16: 19)

Zdrowaś Maryjo Chwała Ojcu...
--------------------------------------------------

Tajemnica III: Zesłanie Ducha Świętego

...Jezus, który zesłał Ducha Świętego.[ dopowiedzenie ]

Ojcze nasz...

1. Kiedy nadszedł wreszcie dzień Pięćdziesiątnicy, znajdowali się wszyscy razem na tym samym miejscu. (Dz 2: 1)

Zdrowaś Maryjo

2. Nagle dał się słyszeć z nieba szum, jakby uderzenie gwałtownego wiatru, i napełnił cały dom, w którym przebywali. (Dz 2: 2)

Zdrowaś Maryjo

3. Ukazały się im też języki jakby z ognia, które się rozdzieliły, i na każdym z nich spoczął jeden. (Dz 2: 3)

Zdrowaś Maryjo

4. I wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym, i zaczęli mówić obcymi językami. (Dz 2: 4)

Zdrowaś Maryjo

5. Przebywali wtedy w Jerozolimie pobożni Żydzi ze wszystkich narodów pod słońcem. (Dz 2: 5)

Zdrowaś Maryjo

6. Wtedy stanął Piotr razem z Jedenastoma i przemówił do nich donośnym głosem. (Dz 2: 14)

Zdrowaś Maryjo

7. « Nawróćcie się i niech każdy z was ochrzci się, a weźmiecie w darze Ducha Świętego ». (Dz 2: 38)

Zdrowaś Maryjo

8. Ci więc, którzy przyjęli jego naukę, zostali ochrzczeni. I przyłączyło się owego dnia około trzech tysięcy dusz. (Dz 2: 41)

Zdrowaś Maryjo

9. « Duch Pański spoczywa na Mnie, posłał Mnie abym ubogim niósł dobrą nowinę ». (Lk 4: 18)

Zdrowaś Maryjo

10. Przyjdź Duchu Święty, napełnij serca swoich wiernych. I rozpal w nich ogień Twojej miłości. (z Lit. o Duchu Świętym)

Zdrowaś Maryjo Chwała Ojcu...
--------------------------------------------------

Tajemnica IV: Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny

...Jezus, który Ciebie, Matko, zabrał do nieba.[ dopowiedzenie ]

Ojcze nasz...

1. « Powstań, przyjaciółko ma, piękna ma, i pójdź! » (Pnp 2: 10)

Zdrowaś Maryjo

2. « Bo minęła już zima, deszcz ustał i przeszedł ». (Pnp 2: 11)

Zdrowaś Maryjo

3. « Ukaż mi swą twarz, daj mi słyszeć swój głos! Bo słodki jest głos Twój i twarz pełna wdzięku ». (Pnp 2: 11)

Zdrowaś Maryjo

4. Świątynia Boga w niebie się otworzyła, nastąpiły błyskawice i trzęsienie ziemi. (Ap 11: 19)

Zdrowaś Maryjo

5. Potem wielki znak się ukazał na niebie: Niewiasta obleczona w słońce. (Ap 12: 1)

Zdrowaś Maryjo

6. Księżyc pod jej stopami, a na głowie wieniec z gwiazd dwunastu. (Ap 12: 1)

Zdrowaś Maryjo

7. W szatę wzorzystą, w złotogłów jest odziana. Córę królewską do króla prowadzą (Ps 45: 14-15)

Zdrowaś Maryjo

8. « Błogosławiona jesteś, córko, przez Boga Najwyższego, spomiędzy wszystkich niewiast na ziemi ». (Jdt 13: 18)

Zdrowaś Maryjo

9. « Twoja ufność nie zatrze się aż na wieki w sercach ludzi wspominających moc Boga ». (Jdt 13: 19)

Zdrowaś Maryjo

10. « Tyś wywyższeniem Jeruzalem, tyś chlubą Izraela, tyś wielką dumą naszego narodu ». (Jdt 15: 9)

Zdrowaś Maryjo Chwała Ojcu...
--------------------------------------------------

Tajemnica V: Ukoronowanie Najświętszej Maryi Panny na królową nieba i ziemi

...Jezus, który Ciebie, Matko, ukoronował w niebie.[ dopowiedzenie ]

Ojcze nasz...

1. Kimże jest ta, która świeci jak zorza, piękna jak księżyc, jaśniejąca jak słońce? (Pnp 6: 10)

Zdrowaś Maryjo

2. Jak tęcza wspaniale błyszcząca w chmurach, jak kwiat róży na wiosnę. (Syr 50: 7-8)

Zdrowaś Maryjo

3. « Jam narcyz Saronu, lilia dolin ». (Pnp 2: 1)

Zdrowaś Maryjo

4. « Zamieszkałam na wysokościach, a tron mój na słupie z obłoku. Już nigdy istnieć nie przestanę ». (Syr 24: 4-9)

Zdrowaś Maryjo

5. « Przyjdźcie do mnie,którzy mnie pragniecie, nasyćcie się moimi owocami! » (Syr 24: 19)

Zdrowaś Maryjo

6. « Jak szczep winny wypuściłam pełne krasy latorośle, a posiadanie mnie jest słodsze od miodu ». (Syr 24: 17-20)

Zdrowaś Maryjo

7. « Więc teraz, synowie, słuchajcie mnie, przyjmijcie naukę i stańcie się mądrzy ». (Prz 8: 32-33)

Zdrowaś Maryjo

8. « Szczęśliwi, co dróg moich strzegą czuwając co dzień u drzwi moich ». (Prz 8: 32-34)

Zdrowaś Maryjo

9. « Kto mnie znajdzie, ten znajdzie życie i uzyska łaskę od Pana ». (Prz 8: 35)

Zdrowaś Maryjo

10. O Matko miłosierdzia! Racz podźwignąć lud upadający, a w godzinę śmierci z Synem swoim nas pojednaj. (Ant. do NMP)

Zdrowaś Maryjo Chwała Ojcu...

Bym wstał z grobu grzechów




Ez 37, 12b-14

Tak mówi Pan Bóg: Oto otwieram wasze groby i wydobywam was z grobów, ludu mój, i wiodę was do kraju Izraela, i poznacie, że Ja jestem Pan, gdy wasze groby otworzę i z grobów was wydobędę, ludu mój. Udzielę wam mego ducha po to, byście ożyli, i powiodę was do kraju waszego, i poznacie, że Ja, Pan, to powiedziałem i wykonam - mówi Pan Bóg.

Mocne słowo! Wyciągnę z grobów... Obrazowe.Życie Życie Życie daje Pan. Niedziela - Zmartwychwstanie.

Daj, Panie bym zawsze wstawał z gobu grzechów!

sobota, 23 stycznia 2010

Nie gońcie za wielkością :)


Rz 12, 14-16a

Błogosławcie tych, którzy was prześladują. Błogosławcie, a nie złorzeczcie. Weselcie się z tymi, którzy się weselą, płaczcie z tymi, którzy płaczą. Bądźcie zgodni we wzajemnych uczuciach. Nie gońcie za wielkością, lecz niech was pociąga to, co pokorne.

Niech was pociąga to, co POKORNE. Pokora zbliża do Boga.

piątek, 22 stycznia 2010

Wielkie rzeczy przzygotował nam Bóg


1 Kor 2, 7-10a

Głosimy tajemnicę mądrości Bożej, mądrość ukrytą, tę, którą Bóg przed wiekami przeznaczył ku chwale naszej, tę, której nie pojął żaden z władców tego świata; gdyby ją bowiem pojęli, nie ukrzyżowaliby Pana chwały; lecz właśnie głosimy, jak zostało napisane, to, czego ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, ani serce człowieka nie zdołało pojąć, jak wielkie rzeczy przygotował Bóg tym, którzy go miłują. Nam zaś objawił to Bóg przez Ducha.